Najkrótsze nowelki – 4/2017

Najkrótsze nowelki – 4/2017

Wszystko Będzie Dobrze

Śmieszny filmik

Od rana w biurze panowało niezwykłe rozbawienie. „Chodźcie, musicie to zobaczyć!” – krzyczał ktoś co i raz. Kątem oka widziałem, jak wszyscy zbierają się przy kolejnym biurku, oglądają coś na monitorze i wybuchają śmiechem. „Widziałeś???” – zapytał mnie w końcu kolega z sąsiedniego boksu. „Umrzesz ze śmiechu, wysyłam ci link!” Po chwili obejrzałem filmik na swoim komputerze. Był tak nieśmieszny, że nawet nie mam ochoty go opisywać.

200-złotowy liść

To był zwykły jesienny spacer, podczas którego jak zawsze zbierałem w parku wielobarwne liście – aż tu nagle! Zobaczyłem wśród nich 200-złotowy banknot. W pobliżu nie było widać żywej duszy, więc schowałem go do portfela. Jakież było moje zdziwienie, kiedy

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Najkrótsze nowelki – 1/2018
Rozmaitości

Najkrótsze nowelki – 1/2018

Wszystko Będzie Dobrze

Posiadacz ziemski

Niespodziewanie przyszła do mnie wiadomość o śmierci dalekiej, zapomnianej krewnej. W toku spadkowych formalności dowiedziałem się, iż odziedziczyłem po denatce rodowe pamiątki, trochę kosztowności i ziemię od lat należącą do rodziny. Samotna kobieta najwyraźniej nie miała komu tego wszystkiego zapisać. Pojechałem na Żmudź zobaczyć ziemię. Cóż, rzeczywiście tam była: kilka ton ziemi zgromadzonej w baniach, kubłach, torbach i kartonach. A więc na stare lata zostałem posiadaczem ziemskim – pomyślałem.    

Medytacja

Lęki tak mocno dawały mi się ostatnio we znaki, że postanowiłem ćwiczyć medytację. Zgodnie ze wskazówkami z Internetu posprzątałem stół, położyłem na nim czerwone jabłko i zacząłem się w nie wpatrywać. Mijały minuty. Poczułem spokój. I nagle zacząłem patrzeć jakby w pustkę – nie „na”, lecz „poprzez” jabłko. Tak się tego przestraszyłem, że aż podskoczyłem ze strachu. Czym prędzej wyrzuciłem jabłko i włączyłem telewizor.

Czytaj dalej