Ikona jesieni
i
zdjęcie: Ilze Lucero/Unsplash
Dobra strawa

Ikona jesieni

Magdalena Płecha
Czyta się 4 minuty

Mamy zdecydowanie więcej niż jeden powód, by ubóstwiać dynię i nie chodzi tylko o pyszną, aromatyczną kremową zupę, która z odrobiną chili rozgrzeje każde lekko wychłodzone po spacerze ciało. Ani o słodki placek ze szczyptą cynamonu, który umila dłuższe wieczory. Okna lokali gastronomicznych zachęcają dyniowym menu. „Jej wysokość dynia” to już nie tylko sezonowe warzywo, lecz także ikona każdej jesieni. Ulegamy magii jej pomarańczowo-słomkowej barwy i rozmaitości okrągławych

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Jesieniara
i
zdjęcie: Laura Baker/Unsplash
Przemyślenia

Jesieniara

Mirosław Bańko

Jesieniara – zdobywczyni drugiego miejsca w ostatnim konkursie na Młodzieżowe Słowo Roku. Oznacza miłośniczkę jesieni, ale nie taką, która jesienią rusza z plecakiem, aby podziwiać rudziejące o tej porze roku zbocza gór. Jesieniara może się ruszyć do parku, otulona w ciepły płaszczyk, lecz woli zostać w domu, owinąć się kocem i popijać kakao z pianką, przegryzając je ciasteczkiem dyniowym. Bo dynia to u nas symbol wczesnej i słonecznej jesieni.

Na przykładzie jesieniary widać, że stereotyp jest często ważniejszy od znaczenia wyrazu albo inaczej – że stereotyp to najważniejszy składnik znaczenia. „Kociaki siedziały w barze” – można powiedzieć, zwłaszcza jeśli się jest mężczyzną i miłośnikiem barów, ale kto by to zrozumiał, gdyby miał tylko taką wiedzę o kotach, jaką zapisano w słownikach: „Felis domestica, zwierzę domowe z rodziny o tej samej nazwie”. Słowniki rzadko uwzględniają w pełni stereotyp słowa, czyli wyobrażenie typowego desygnatu, owego „czegoś”, na co słowo wskazuje.

Czytaj dalej