Od dziś na zawsze
i
Agnes Speyer, Szczęśliwego Nowego Roku (litografia, 1907)/ zbiory Met Museum
Duch + Ciało, Pogoda ducha

Od dziś na zawsze

Piotr Stankiewicz
Czyta się 3 minuty

Nie ma nic bardziej wyświechtanego niż postanowienia noworoczne. Co roku się z nimi mierzymy, co roku w mediach i na Facebooku czytamy mały wysyp obietnic, które ludzie sobie składają – głównie sobie, choć trochę też innym. Wiadomo, jak to działa: w styczniu zapisujemy się na siłownię (i łapiemy się na promocje), w lutym przestajemy chodzić, a w maju łapiemy się za głowę, że znów nie udało się zrobić formy na lato. Kto nigdy nie wpadł w tę pętlę, niech pierwszy rzuci kamieniem.

A porzucanie postanowień jest nawet bardziej modne niż ich realizowanie. Stało się już wytartą kliszą, że się je prędzej (częściej) czy później (rzadziej) łamie. Łatwiej usłyszeć podśmiewanie się z zaciętości okołostyczniowych

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Tata stoik
i
"Młody ojciec zakłopotany swoją rodziną", XVIII w., Louis Joseph Watteau/zbiory Met Museum
Duch + Ciało, Pogoda ducha

Tata stoik

Piotr Stankiewicz

Nawet w życiu stoika nadchodzi czasem moment, w którym trzeba przekazać pałeczkę następnemu pokoleniu. Rodzi się mała dziewczynka, albo mały chłopiec – byt stuprocentowo realny i najzupełniej różny od kart papierowych książek. Jak sobie z nim radzić? Począć jest łatwo, ale co począć, gdy się już urodzi? Czy stoicy mogą jakoś pomóc?

Doświadczenie ciąży jest doświadczeniem ustawicznego „sami zobaczycie”. Z jakiegoś niepojętego powodu ludzie lubią „wspierać” parę oczekującą potomstwa snuciem czarnych wizji, przekonywaniem, że będzie źle i najgorzej, że „zobaczą”, że „to dopiero będzie” i że „wszystko się skończy”. W szczególności, że skończą się stoickie mrzonki o życiu jako tako uporządkowanym według zasad i w miarę racjonalnym. Rodzicielstwo ma być tym momentem, w którym ostatecznie i nieodwoływalnie okazuje się, że stoicyzm jest złudny, że nie działa i że jest bzdurą.

Czytaj dalej