Wewnętrzne Bieszczady
i
Widok na Smerek, zdjęcie: Thomas N., www.flickr.com/thomas-n
Duch + Ciało, Pogoda ducha

Wewnętrzne Bieszczady

Piotr Stankiewicz
Czyta się 4 minuty

Odłączenie się od Facebooka, niezaglądanie na Twittera, nieprzeglądanie Instagrama. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, ale bardzo wiele jest do zyskania.

Nie ma chyba większego banału, niż powiedzieć, że żyjemy w bardzo złożonym, szybko się zmieniającym i obciążającym nas świecie. Już jedna z tych cech wystarczyłaby, żeby uczynić nasze życie trudnym i wymagającym. Co dopiero trzy naraz! Wszystko pędzi do przodu, staje się stare, nim się do czegokolwiek przyzwyczaimy,

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Absolutna abstynencja
i
Młodzieniec pijący wino, Jan van Bijlert
Duch + Ciało, Promienne zdrowie

Absolutna abstynencja

Piotr Stankiewicz

W natłoku ostatnich wydarzeń prywatnych i publicznych zapomniałem o paru rocznicach, które sobie w swojej duszy obchodzę. Na pierwszy rzut niewprawnego oka mogą się one wydawać absurdalne, ale pozwólcie, że wymienię jeszcze kilka, a potem wyjaśnię. 24 września minęły trzy lata, od kiedy nie piję coca-coli, 19 października – siedem lat bez Red Bulla, a 13 listopada – trzy lata bez jedzenia orzeszków solonych.

Zaczęło się oczywiście od największego przeciwnika, a więc od alkoholu. 31 stycznia 2010 r. o godzinie 20.30 ostatnie piwo w pociągu relacji Szklarska Poręba–Warszawa Centralna i na tym szlus, nic więcej, null, niente. Spytacie czy redukowanie alkoholu do bezwyjątkowego zera to jedyna możliwa droga? Są różne szkoły, niektórzy mówią o umiarkowaniu, niektórzy o piciu kontrolowanym. Ja zaliczam się do tej szkoły, w której króluje absolutne zero.

Czytaj dalej