Od zawsze fascynowali mnie Dogoni – szczególnie z tego powodu, że przypisywano im niezwykłą ezoteryczną wiedzę. Niegdyś francuski etnolog Marcel Griaule wstrząsnął światem nauki, donosząc, że lud ten, choć nie zna teleskopu, orientuje się w położeniu gwiazd niewidocznych gołym okiem. Badaczowi udało się tego dowiedzieć dopiero po wtajemniczeniu, można więc było domniemywać, że Dogoni dysponują wiedzą, która jest ukrywana przed profanami.
Trudno streścić całą literaturę przedmiotu poświęconą rozwikłaniu sekretu tej kultury. Jeden z naukowców miał usłyszeć od dogońskiego starca, że w ich świecie „wszystko jest tajemniczym znakiem”. Krytycy wykazali jednak, że wszystko nie może być