Spowiedź ghostwritera Spowiedź ghostwritera
Rozmaitości

Spowiedź ghostwritera

Tomasz Wiśniewski
Czyta się 1 minutę

Jedna z bardziej interesujących i wzruszających publikacji ostatnich lat – publikacji, w której ubogi pisarz zwierza się ze swej dramatycznej walki o byt.

W wieku czterdziestu lat, nie mogąc utrzymać rodziny ze swej artystycznej prozy, podejmuje on wyzwanie zarobkowego (nielegalnego) pisania na zlecenie autobiografii dla zamożnych grafomanów. Prędko okazało się, że wizje literackie grubych ryb świata biznesu, show biznesu czy polityki przerosłyby każdego. Oto pewien znany piosenkarz zleca napisanie swej autobiografii w całości palindromem – czyli niezależnie czy czytana od ostatniej strony, czy od pierwszej, miałaby brzmieć tak samo. Oto premier pewnego europejskiego rządu, który zleca napisanie tekstu składającego się wyłącznie ze słów na literę A („Ten szlachetny mąż miał słabość do kabały i mistycznej litery Alef”, s. 23). Oto pewien dostojnik kościelny, który twierdząc, iż sam jest pisarzem (przypisywał sobie autorstwo zbiorku opowiadań pod tytułem O pochodzeniu łajdaków), pragnie własnej biografii napisanej tak, by mógł ją zrozumieć każdy szczupak (sic!). Każde z zamówień otrzymywanych przez autora Spowiedzi ghostwritera okazywało się niemożliwe do zrealizowania. I tak to biedny pisarz pozostał do końca swej książki biednym, ale obserwując komercyjny sukces Spowiedzi… zaczynamy żywić nadzieję, że jego sytuacja materialna zmienia się na lepsze. Wyciągnijmy więc z tej łamiącej serce opowieści następującą konkluzję: pisać można nawet o tym, czego nie możemy napisać.

Czytaj również:

„Brain Damage” Stephen Queen – recenzja „Brain Damage” Stephen Queen – recenzja
i
zdjęcie: Rey Seven/Unsplash
Rozmaitości

„Brain Damage” Stephen Queen – recenzja

Tomasz Wiśniewski

Najnowsze dzieło mistrza powieści psychologicznej nie przynosi rozczarowania. To historia profesora filozofii i neurobiologii, który pod wpływem Drzwi percepcji miał podjąć niezwykle radykalne decyzje życiowe. W swoim słynnym eseju Aldous Huxley sformułował hipotezę, zgodnie z którą narkotyki ujawniają prawdziwą naturę rzeczywistości, na co dzień niedostrzegalną, nasz mózg bowiem – zorientowany na cele praktyczne i radzenie sobie w środowisku – hamuje dostęp do wyższego poznania. Psychodeliki zaś chwilowo wyłączają te naturalne blokady.

Bohater powieści Queena uparcie twierdzi, że jeśli chce dotrzeć do prawdy o rzeczywistości i doświadczyć jej w pełni, musi zrezygnować ze swojego mózgu.

Czytaj dalej