Cierpienia młodego Chabra
i
Zdjęcie: Jeff Kingma/Unsplash
Ziemia

Cierpienia młodego Chabra

Alternatywny Przekrój przez historię
Adam Węgłowski
Czyta się 3 minuty

Chaber był młodzieńcem zawsze smutnym, nadwrażliwym i przesadnie skłonnym do refleksji. Jego rodzice zaś oczekiwali, że urzeczywistni ich biznesowe aspiracje. Nawet wybierając mu imię, myśleli o kwiatach. Co za materialiści!

Chaber jednak za nic nie chciał zajmować się biznesem. ­– To co będziesz robił, kwiatuszku? – pytali rodzice.

– Książki będę pisał.

– O kwiatach? – zainteresowali się.

– Nie. O cierpieniach mojego&n

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Cebulandia
i
Jan Brueghel młodszy, „Satyra na tulipanową manię”, około 1640 r., Frans Hals Museum w Haarlemie
Wiedza i niewiedza

Cebulandia

Kamil Bałuk

Gorączka tulipanowa, która ogarnęła Holandię w XVII w., to podręcznikowy przykład bańki spekulacyjnej. Kupcy inwestowali w cebulki kwiatów kolosalne pieniądze. Czy jednak szaleństwo było tak wielkie, jak chcą niektóre źródła?

„Papież już nie dziękuje nam za kwiaty” – donosiły ze smutkiem holenderskie media w 2019 r. Komunikat był lekko przesadzony, bo tak naprawdę Franciszek nie miał za co dziękować, a dziennikarze powinni raczej pisać: „My, Holendrzy, nie wysyłamy już papieżowi kwiatów”. Chodzi o tradycję sięgającą 1985 r., kiedy przy okazji uroczystości beatyfikacji holenderskiego księdza Tytusa Brandsmy w Rzymie Holendrzy przygotowali specjalną kwiatową kompozycję. Gest ten od tamtej pory powtarzali co roku na Wielkanoc – zwykle przeważały barwy żółta i biała. Przez lata zwyczaj rozwinął się do tego stopnia, że nad ostatecznym kształtem wielkanocnej kompozycji pracowało już przez dwa dni 25 florystów, rok w rok.

Czytaj dalej