Czy pogoda pod psem? – 2/2021
Ziemia

Czy pogoda pod psem? – 2/2021

Michał Brennek
Czyta się 4 minuty

Jak Państwo myślą, czy udało się pobić „rekordy wszech czasów” podczas tej „zimy stulecia”?

Oto od ponad trzech lat wreszcie mieliśmy poważny chłód w sezonie zimowym. I oczywiście pokrywa śnieżna w wielu lokalizacjach sprawiła dużo radości, a w innych sporo problemów, bo choć wydawałoby się, że realista dostosuje swoje działania do pogody, to jednak Polacy są w wielu przypadkach niepoprawnymi optymistami. Do tej kategorii zaliczam szczególnie kierowców mknących ponad 200 km/h zalodzonym pasem autostrady, w takich opadach śniegu,

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Jogging i inne przyjemności
i
ilustracja: Joanna Łańcucka
Doznania

Jogging i inne przyjemności

Agnieszka Wiktorowska-Chmielewska

O świcie ziemia mokra, słońce przebija chmury.
zatrzymuję się podczas biegu. na świeżo
skoszonym pszenicznym polu młode lisy
i ptactwo. pierwszy z nich zawył i czmychnął
w pożółkłe od upałów trawy. drugi beztrosko
kopał dołek. potem spokojnie przedefilował
– pysk w górę, kita rozbujana – by niby mimochodem,
a nuż się uda, kto ryzykuje, ten je, rzucić się na sroki.
każdy ma dwa lisy w sobie – tchórzliwego i zawadiakę.
odkąd zostałam zmiażdżona przez szpetną prawdę,
poznałam, co mi najdroższe, dlaczego w kieszeniach
noszę krzemienie, zamiast suszu z bławatka i mięty,
odtąd przestałam się bać. hasa we mnie ten rudzielec
z puszystą kitą, tupeciarz jakich mało, i podpowiada:
kiedy stracisz wszystko, nie masz nic do stracenia.
wtedy pozostaje: wstać o świcie, biec przed siebie.
razem z nowym dniem. zasadzać się na ulotne.


Komentarz autorki:

Życie przygniata, a świat pędzi coraz szybciej. Biegniesz więc nad dziki brzeg Wisły, żeby się uratować od tego szaleństwa. Zatrzymujesz się i rozglądasz. I wtedy pojawia się poezja.

Czytaj dalej