Kod Thomasa Beale’a Kod Thomasa Beale’a
i
ilustracja: Igor Kubik
Wiedza i niewiedza

Kod Thomasa Beale’a

Adam Węgłowski
Czyta się 6 minut

Szyfr może być prosty lub trudny – najważniejsze jednak, aby był prawdziwym szyfrem, a nie przypadkowym ciągiem znaków. Poszukiwacz skarbów nie zawsze może być tego pewny.

Weźmy tzw. szyfr Beale’a, o którym słyszał każdy tropiciel tajemnic w USA. Po raz pierwszy pojawił się w broszurze The Beale Papers wydanej w 1885 r. przez niejakiego Jamesa B. Warda. Autor opisał tam historię trapera Thomasa Jeffersona Beale’a, który 200 lat temu na czele grupy 30 myśliwych przypadkiem natrafił w okolicach Santa Fe na bogate złoża srebra i złota.

Okładka „The Beale Papers” (1885), Wikimedia Commons
fotografia: okładka „The Beale Papers” (1885), Wikimedia Commons

Część wydobytego kruszcu postanowili wywieźć z Dzikiego Zachodu w bezpieczniejsze miejsce. Beale

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Gdzie ci mężczyźni…?! Gdzie ci mężczyźni…?!
i
Grafika Edwarda Penfielda przedstawiająca akademicki klub wioślarski (ok. 1907 r.), Biblioteka Kongresu, Rawpixel (domena publiczna)
Wiedza i niewiedza

Gdzie ci mężczyźni…?!

Z Archiwum „Przekroju”
Katarzyna T. Nowak

Hemingway stworzył „macho” – twardego mężczyznę, zawsze górującego nad kobietą. „Bycie mężczyzną to ustawiczna bitwa trwająca całe życie” – twierdzi dla odmiany amerykański pisarz, Norman Mailer. Feministki wyśmiewają model supermana, a naukowcy upierają się, że prawdziwie twórcze jednostki mają w sobie tyle pierwiastka żeńskiego, co męskiego.

Mężczyzna jaki jest – każdy widzi. Przez wieki uważano, że męskość jest czymś oczywistym i jednoznacznie przeciwnym kobiecości. W ostatnich trzydziestu latach zakwestionowano jednak tysiącletnie tradycje patriarchatu, gdy to mężczyzna określał siebie jako człowieka uprzywilejowanego i dominującego nad kobietą siłą, inteligencją, odwagą, odpowiedzialnością, racjonalizmem.

Czytaj dalej