Kajdany wolności
i
fragment plakatu "Harry Handcuff Houdini: the jail breaker", 1900–1904, St. Paul's Printing Co., Billy Rose Theatre Division/The New York Public Library
Marzenia o lepszym świecie

Kajdany wolności

Paweł Franczak
Czyta się 9 minut

Tamtego dnia o godzinie 11.10 Eric zaparkował pod szkołą swoją szarą hondę. Pierwszą napotkaną osobą był jego kolega Brooks, zaczynający właśnie przerwę obiadową. „Hej, dlaczego nie byłeś na porannym teście z filozofii Chin?” – rzucił do Erica, kończąc papierosa. „To już nie ma znaczenia – Eric machnął ręką, ale zatrzymał się na chwilę i spojrzał na kumpla: – Lubię cię. Spadaj stąd. Idź do domu” – powiedział, po czym odszedł w kierunku szkoły. Coś w głosie i spojrzeniu kolegi sprawiło, że Brooks posłuchał rady.

O 11.14 przed stołówką do Erica dołączył Dylan Klebold, jego najlepszy przyjaciel. Obaj mieli na sobie czarne płaszcze, 17-letni Dylan pod swoim skrywał pistolet maszynowy Intratec TEC-9, a 18-letni Eric karabinek Hi-Point na naboje 9 mm. Dodatkowe strzelby, zapas amunicji i własnoręcznie wyprodukowane bomby włożyli do plecaków i sportowych toreb.

Był słoneczny kwietniowy dzień w Littleton w stanie Colorado, wciąż jeszcze przed południem.

O godzinie 11.18 Eric i Dylan spojrzeli na siebie w milczeniu. Kiwnęli głowami: „Teraz!”. Eric rozpiął płaszcz, spod którego zalśniła broń. O godzinie 11.19 oddali pierwszą serię w kierunku przypadkowej dwójki uczniów jedzących szkolny lunch na trawie. Przez następne 49 minut ci dwaj chłopcy spełniali swoje marzenie, zabijając 13 i raniąc 24 uczniów szkoły średniej, strzelając do funkcjonariuszy policji i nauczycieli, detonując ładunki wybuchowe i kończąc cały dramat podwójnym samobójstwem.

Ameryka zadrżała z lęku

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Wolności, gdzie jesteś?
i
ilustracja: materiały archiwalne
Wiedza i niewiedza

Wolności, gdzie jesteś?

Adam Węgłowski

Historia pokazuje, że aby uciec z więzienia, potrzeba przede wszystkim odwagi i szczęścia. Przydadzą się też widelec, lina skręcona z prześcieradeł lub tratwa z płaszczy przeciwdeszczowych.

Jedna z najbardziej efektownych ucieczek z więzienia została uwieczniona w greckich mitach. Jej bohaterem był wynalazca Dedal. Ścigany za morderstwo w ojczystych Atenach, udał się na Kretę, gdzie na dworze króla Minosa zabawiał rodzinę panującą ruchomymi lalkami. Jego dobra passa skończyła się, gdy opętana namiętnością do byka królowa Pazyfae poprosiła wynalazcę o coś, co umożliwiłoby jej zaspokojenie erotycznych pragnień. Dedal posłusznie przygotował drewnianą krowę, pustą w środku, do której królowa mogła wejść i poczekać na zbliżenie z buhajem. Kiedy potem urodziła Minotaura – pół człowieka, pół byka – sprawa się wydała, a przemyślny wynalazca trafił do więzienia. W mniej fantastycznej i bardziej powściągliwej wersji wydarzeń Pazyfae nie romansowała z bykiem, lecz z generałem imieniem Tauros, a Dedal o wszystkim wiedział, lecz niczego nie zdradził Minosowi. Tak czy owak, zamknięty został za karę w labiryncie (w którym trzymano też Minotaura/Taurosa). Starożytnemu naukowcowi towarzyszył tam syn Ikar. Wspólnie zaplanowali ucieczkę.

Czytaj dalej