John Maynard Keynes, choć sam zmarł z przepracowania, wieszczył, że czeka nas wyzwolenie od pracy. W 1930 r. opublikował słynny esej, w którym przewidywał, że niedługo „ludzkość rozwiąże swój podstawowy problem”, czyli wyzwoli się od przymusu ekonomicznego.
Choć już od roku trwał wtedy największy w historii kryzys kapitalizmu, Keynes pozostawał optymistą. Pisał, że siła procentu składanego i postępu technologicznego jest niewzruszona, w ciągu 100 lat gospodarka urośnie co najmniej czterokrotnie, a dzień pracy skróci się do 3 godzin – przepracowywanych raczej z przyzwyczajenia niż konieczności. Zamiast walczyć o byt, ludzie staną przed problemem, jak „żyć mądrze, zgodnie i dobrze”.
Jak podaje znany żart, zdolności ekonomistów do prognozowania przyszłoś