Uwaga, templariusze!
i
ilustracja: Igor Kubik
Wiedza i niewiedza

Uwaga, templariusze!

Adam Węgłowski

Zakon templariuszy, czyli Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona, powstał w opanowanej przez krzyżowców Jerozolimie 900 lat temu. Miał chronić chrześcijańskich pielgrzymów i walczyć z niewiernymi. Jednak w praktyce, aby sprawnie działać i rozszerzać swoje wpływy, wiele czasu poświęcał też finansom. Poza tym ciekawscy rycerze zakonni prowadzili wykopaliska na jerozolimskim Wzgórzu Świątynnym i odwiedzali starożytne miasta na Bliskim Wschodzie. To stało się źródłem mitów o tajemniczym skarbie templariuszy.

Dlaczego tajemniczym? Bo nie wiadomo przecież, czego dokopali się w Jerozolimie. Odnaleźli Arkę Przymierza, cenne dokumenty z początków chrześcijaństwa lub cudowne relikwie? Weszli w posiadanie Całunu Turyńskiego, Świętego Graala, a może Włóczni Przeznaczenia, którą przebito bok ukrzyżowanego Chrystusa?

Czy dokopali się do takich świętych pamiątek, czy nie, bez wątpienia dysponowali ogromnym majątkiem. A w swoim paryskim skarbcu trzymali nie tylko pieniądze własne, lecz także

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Eldorado, czyli krótka historia szaleństwa
i
ilustracja: Igor Kubik
Wiedza i niewiedza

Eldorado, czyli krótka historia szaleństwa

Adam Węgłowski

Jest rok 1569. Ponad 60-letni konkwistador Gonzalo Jiménez de Quesada organizuje niezwykłą wyprawę. Wyrusza z Bogoty na czele karawany złożonej z 500 konnych żołnierzy, 1500 Indian, rzeszy czarnych niewolników oraz 8-osobowej grupy księży mających stanowić duchowe wsparcie dla tej trzódki hiszpańskich zdobywców. À propos trzód – członkowie ekspedycji muszą jakoś się wyżywić, dlatego zabierają w drogę także 800 świń i 600 sztuk bydła. Lecz ostatecznie do garnków trafią również konie oraz zwierzęta pociągowe, ponieważ wyprawa ciągnąć się będzie przez kilka lat. Konkwistadorzy podzielą się, pokłócą, nieomal przepadną bez wieści. W grudniu 1572 r. wróci do Bogoty zaledwie 25 żołnierzy, 4 Indian i 2 księży. Z pustymi brzuchami i pustymi sakwami, które wedle planów i obietnic de Quesady miały wypełnić się złotem. To wyjątkowo spektakularna klęska w historii poszukiwań Eldorado. Ale niejedyna.

Czytaj dalej