Czułość, nie natarczywość
Przemyślenia

Czułość, nie natarczywość

Sylwetka Heinricha Bölla
Agnieszka Drotkiewicz
Czyta się 11 minut

„Co to za staroć!” – powiedziała bibliotekarka w wypożyczalni podając mi tomik w jasnofioletowej okładce. Utracona cześć Katarzyny Blum Heinricha Bölla wydana w Polsce w 1979 roku w słynnej serii Czytelnika „Nike” (pierwsze wydanie w Niemczech w 1974). Podtytuł tej noweli brzmi: „Jak powstaje przemoc i do czego może doprowadzić”. Czy  rzeczywiście jest to staroć?

Katarzyna Blum to młoda kobieta, która pracuje jako wykwalifikowana pomoc domowa, pomocnica przy urządzaniu przyjęć i kelnerka. Podczas karnawałowego przyjęcia poznaje Ludwika, dezertera podejrzewanego o prowadzenie działalności terrorystycznej. Zakochuje się w nim od pierwszego wejrzenia, spędzają razem noc, o świcie Katarzyna pomaga mu wymknąć się z jej mieszkania. Niedługo potem służby specjalne policji wyważają drzwi do jej mieszkania, Katarzyna zostaje zabrana na komisariat i zaczyna się brutalne śledztwo. W śledztwie tym kluczową rolą odegra nie tyle policja, co korzystający z policyjnych informacji brukowiec. O tym właśnie jest ta książka: „o zalegalizowanej przemocy słowa, uprawianej – czasem dla czystej sensacji, częściej dla określonych celów politycznych – przez prasę brukową”. Böll opatrzył tę książkę słowami: „Osoby i akcja niniejszego opowiadania są całkowicie zmyślone. Jeśliby natomi

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Ścieżka mądrości Buddy
i
Nicholas Roerich, „Rock Relief of Buddha”, WikiArt (domena publiczna)
Wiedza i niewiedza

Ścieżka mądrości Buddy

Tomasz Wiśniewski

Podobnie jak inni wielcy nauczyciele ludzkości, Jezus czy Sokrates, Budda nie pozostawił po sobie żadnych tekstów. Historyczki oraz historycy Indii twierdzą, że pismo i alfabet w czasach Buddy nie były wystarczająco rozwinięte, a gdy dwa stulecia później, w III w. p.n.e., pojawił się alfabet brahmi, używano go do innych celów niż religijne czy filozoficzne.

Niemniej zgodnie z powszechną wiedzą Budda przez kilkadziesiąt lat nauczał, a pierwsze pokolenia buddystów najprawdopodobniej uczyły się na pamięć jego wypowiedzi. Najstarszy kanon pism buddyjskich, który dotrwał do naszych czasów – palijski – zapisano dopiero w I w. p.n.e., a więc kilkaset lat po śmierci Buddy. Najbardziej znanym tekstem zaliczanym do tego kanonu jest bez wątpienia Dhammapada.  Odkryto jego wersje sanskryckie, a także kilka przekładów chińskich oraz jeden tybetański, ale szczególnie w południowym buddyzmie uzyskał on status niejako „katechizmu” czy „modlitewnika”.

Czytaj dalej