Dżananda Dżananda
i
ilustracja: Kazimierz Wiśniak, archiwum „Przekroju” (fragment ilustracji)
Opowieści

Dżananda

Bolesław Leśmian
Czyta się 5 minut

Szedł Dżananda tym lasem, gdzie bywać snem mogę,

A miał drogę – na oślep. Wiadomo: miał drogę!

Węże w blask się nicości wśniwały plamiście,

Słoń się wzgórzył w zaroślach, ciemniejąc łbem w liście.

Małpy w żarach niechlujnych pławiły wzrok dziki,

Ogonem nieprzytomne gmatwając storczyki.

Lampart futrem przegrzanym polegał na grzbiecie

I ssał łapę, ślepiami gnuśniejąc w zaświecie,

A mrowiska, skąd mrówki, jak wylew krwi, płyną

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Wszystko inne to szum Wszystko inne to szum
i
Eben Alexander, ebenalexander.com
Pogoda ducha

Wszystko inne to szum

Iza Klementowska

Na naszych oczach słabnie przekonanie, że człowiek jest tylko tym, co da się zważyć, zmierzyć i zbadać pod mikroskopem. A wraz z nim pęka opowieść, w której świadomość to jedynie efekt pracy neuronów, a śmierć ostateczny – koniec.

W jej miejsce pojawia się inna możliwość: że więcej, niż sądziliśmy, wydarza się poza materią, a to, co najważniejsze, rozgrywa się w relacjach, pamięci i doświadczeniu przekraczającym ciało. Czy umysł naprawdę jest większy niż mózg? Co doświadczenia bliskie śmierci mówią o naturze rzeczywistości? I dlaczego medytacja może być nie ucieczką od świata, lecz drogą do głębszego spotkania z nim? O tym neurochirurg Eben Alexander opowiada Izie Klementowskiej.

Czytaj dalej