Firestarter
i
zdjęcie: Christian Rolfes/christianrolfes.de
Przemyślenia

Firestarter

Maciej Stroiński
Czyta się 6 minut

To może teatr jeszcze nie umiera, jeżeli główną europejską nagrodę teatralną, która z racji swej główności nazywa się po prostu Europejska Nagroda Teatralna, dostaje twórca tak totalnie teatralny? Teatralny w starym stylu, nawet bym powiedział: old school.

Mowa oczywiście o Janie Klacie, tak, o naszym! Obstawiam w wyobraźni, kogo bardziej pokręci od tej informacji. A na pewno będą tacy, w branży i poza nią, bo im bardziej Klata staje się prorokiem, tym bardziej nie w swoim kraju.

Debiutował w Polsce Z, w poniemieckim i poprzemysłowym mieście Wałbrzychu, który wtedy jeszcze nie był teatralną Mekką. Stał się nią po tym debiucie (Rewizor). Tydzień nie minął (!), a już druga premiera w nieodległym większym mieście (Wrocław, Uśmiech grejpruta). The rest is history: po dwuletniej „wysłudze lat” kopnął go zaszczyt w stolicy, przegląd urobku reżyserskiego (Klata Fest), w 2006

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Josef Skupa i jego lalki
i
Okładka z archiwum nr 215/1949 r.
Opowieści

Josef Skupa i jego lalki

Historia z okładki
Ida Świerkocka

Chociaż na okładce majowego „Przekroju” z 1949 r. widać tylko jednego z nich, ta historia ma w rzeczywistości trzech bohaterów.

Wszyscy jednak, nawet najwięksi bohaterowie muszą się kiedyś urodzić. W przypadku pierwszego z nich było tak: mroźną zimą 1892 r. pani Skupová pojechała odwiedzić męża, żandarma, jak zawsze stacjonującego poza domem. I w ten sposób – czy mogłoby być bardziej po czesku? – w skromnej restauracji w Strakonicach świat powitał Josifka Skupę.

Czytaj dalej