Gerry z Korfu
i
Widok na miasto Korfu, ok. 1895 r., autor nieznany; źródło: Rijksmuseum (domena publiczna)
Doznania

Gerry z Korfu

Maria Karpińska
Czyta się 8 minut

Sezon urlopowy w pełni, a jedną z ulubionych wakacyjnych destynacji Polaków jest Korfu. Na tej greckiej wyspie w młodości mieszkał m.in. zoolog Gerald Durrell. Do magicznego świata jego dzieciństwa przenosi nas Maria Sokołowska.

Wyobraź sobie, że budzą cię „rześkie piania kogutów, dalekie naszczekiwania psów i nieregularne, melancholijne dzwonki kóz”. Jesz śniadanie pod drzewami mandarynek, wpatrując się w „kuszące morze za wzgórzami”. Jedną ręką karmisz swoją kawkę o imieniu Gladstone, obmyślając plan na ten piękny dzień. „Czy powinienem pojechać na mojej ośliczce Sally do wysoko położonych gajów oliwnych pośrodku wyspy i podjąć próbę schwytania agam zamieszkujących połyskliwe gipsowe urwiska, gdzie pławiły się w słońcu i prowokowały mnie, kiwając żółtymi łbami i wydymając pomarańczowe gardła?” – zastanawiasz się. „Czy raczej warto byłoby udać się nad jeziorko w dolinie tuż za willą, gdzie wykluwają się larwy ważki? A może […] powinienem wyruszyć […] łódką na wyprawę dalekomorską?”. Cokolwiek wybierzesz, w drodze będą Ci towarzyszyły trzy psy: Roger, Zbój i Szachraj. Jeśli zmęczysz się pogonią za koszatniczką, zawsze możesz odpocząć w cieniu oliwek. Jeśli zgłodniejesz, zapukaj do najbliższych drzwi

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Feralny pociąg (apokryf) – część pierwsza
i
"Przyjazd pociągu z Normandii na dworzec Saint-Lazare" (fragment), 1877 r., Claude Monet; źródło: Art Institute of Chicago (domena publiczna)
Doznania

Feralny pociąg (apokryf) – część pierwsza

Mamy listę pasażerów pociągu "Żalny"!
Mikołaj Gliński

Dokładnie sto lat temu z lwowskiego Dworca Głównego w kierunku Warszawy wyruszył nocny pociąg pospieszny z przedziałami sypialnymi o nazwie „Żalny”. Pociąg nigdy nie dojechał do Przemyśla, a jego zaginięcie (po raz ostatni widziany był na stacji w Brzuchowicach) pozostaje jedną z największych zagadek w historii polskiego kolejnictwa. Udało nam się dotrzeć do zaginionej listy pasażerów, którzy owego wieczora wsiedli do feralnego pociągu…

Liczymy na to, że lista wraz z informacjami dotyczącymi podróżujących – odtworzonymi na podstawie źródeł policyjnych, medycznych i literackich, a także fantazji autora – pozwoli z czasem odkryć prawdę o losie zaginionego pociągu. Zwraca uwagę fakt, że gros pasażerów to mężczyźni, a zdecydowana większość z nich pracowała niegdyś na kolei. Może czytelnikom „Przekroju” uda się zrekonstruować przebieg wydarzeń owej demonicznej nocy.

Czytaj dalej