Czyta się 2 minuty
Istnieje pośród mieszkańców Zachodu spore nieporozumienie dotyczące własnej istotności,
Istnieje pośród mieszkańców Zachodu spore nieporozumienie dotyczące własnej istotności,
Pewnego dnia mgła przykryła Petersburg jak mleczna kołdra i – jak to pod kołdrą – wszystko stało się możliwe.
Nieoczekiwanie, w pełni babiego lata, z portu mleczną ścianą ruszyła na Petersburg mgła. Na ulicach pojawiły się morskie ptaki. Nad Isaakiem przeleciało z przeciągłym krzykiem stado łabędzi. Mgła, sucha i żółta, przewaliła się przez dachy, popełzła wzdłuż ulic i nakryła miasto.