Lądocentryzm Lądocentryzm
i
zdjęcie: Joanna Grochocka
Przemyślenia

Lądocentryzm

Tomasz Wiśniewski
Czyta się 1 minutę

Istoty lądowe należą do zdecydowanej mniejszości; w skali globalnej niewiele znaczymy. Każdy, kto choć raz widział globus, wie, że wód jest więcej niż lądu. Oceany mają nad nami także tę przestrzenną przewagę, że zawierają dodatkowy wymiar: wielokilometrową głębokość. A kto wie, co żyje w najmroczniejszych głębinach? Choć mamy pretensje do podboju kosmosu, odpowiedzi udzielane nam na to pytanie są niejasne i niepewne.

Jeśli dobrze się zastanowić, buta istot lądowych jest szokująca.

Większość z nas widziała Matrix – film, który pokazuje możliwość, że świat dostępny naszemu doświadczeniu to fikcja, za którą skrywa się świat rzeczywisty. A co, jeśli coś istotniejszego i bardziej rzeczywistego niż tramwaje, wieżowce czy dżungle dzieje się właśnie pod wodą?

Informacja

Z ostatniej chwili! To trzecia z Twoich pięciu treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu. Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej!

Subskrybuj

W humanistyce zrobiono już jako taki porządek z arogancją wszelkich kolonizatorów, z myśleniem ograniczonym uprzedzeniami rasowymi czy płciowymi – sądzę, że czas najwyższy, by wreszcie wziąć się za czworonogi i dwunogi.

 

Czytaj również:

Muzyka popularna a wewnętrzny spokój Muzyka popularna a wewnętrzny spokój
i
ilustracja: Joanna Grochocka
Doznania

Muzyka popularna a wewnętrzny spokój

Tomasz Wiśniewski

Jedną ze stereotypowych cech osoby obłąkanej jest bełkot, wielokrotnie jednak celnie zwracano uwagę, że tym, co osobę „normalną” różni od „nienormalnej”, jest to, że ta druga bełkocze na głos.

Czym są te chaotyczne treści, które nieustannie przewijają się przez nasz umysł? Są trudne do scharakteryzowania, ale daje się zaobserwować, że często snujemy rozmaite plany, rozważamy różne możliwe kształty przyszłości, fantazjujemy, najczęściej martwimy się, że coś nie wyjdzie; innym razem męczą nas niewygodne fakty z przeszłości.

Czytaj dalej