No to cyk
i
zdjęcie: Brigitta Schneiter/Unsplash
Przemyślenia

No to cyk

Paweł Cywiński
Czyta się 5 minut

Czarno-biała fotografia: południowa Etiopia, dziewczyna z krążkiem w wargach patrząca prosto w obiektyw. Nie wiemy, jak ma na imię, nie wiemy też, czym się zajmuje. Widzimy tylko ten krążek i jej czarno-białe oczy. Ot, zwykły portret, zdjęcie kobiety z grupy etnicznej Mursi, jakich wiele już w życiu widzieliśmy.

Portret ten jest jednak w pewien sposób wybrakowany. Brakuje w nim tej dziewczyny – jej funkcja jest wyłącznie symboliczna. Przygotowany przez autora – znanego turystę (choć pewnie wolałby, aby nazywać go podróżnikiem) – podpis tłumaczy nam, że dziewczyna z krążkiem w wargach reprezentuje ginący świat, któremu cudem udało się przetrwać. Świat, o który my wszyscy powinniśmy zadbać. Nic więcej o niej nie wiemy.

No i szlag mnie trafił. Jak można od oglądającego wy

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Turysta wobec propagandy
Wiedza i niewiedza

Turysta wobec propagandy

Paweł Cywiński

Przy okazji wyprawy do Izraela lub Palestyny warto pamiętać, że politycy obu państw chętnie wykorzystują turystykę jako narzędzie symbolicznej walki.

Lariv Levin jest jastrzębiem izraelskich konserwatystów. Od zawsze silnie sprzeciwiał się powstaniu państwa palestyńskiego i do dziś przy różnych okazjach podkreśla, że Izrael powinien być w każdym calu państwem żydowskim. W przeciwieństwie do innych izraelskich nacjonalistów zna on jednak bardzo dobrze kulturę palestyńską i język arabski. Tak dobrze, że podczas swojej służby wojskowej stał się dowódcą kursów dla arabskich tłumaczy w izraelskim wywiadzie. Znajomość ta sprawiła też, że doskonale rozumie on symboliczny wymiar walki – której jest rzecznikiem – o to, by w kraju zamieszkiwanym przez 1,5 mln Palestyńczyków język arabski przestał być językiem urzędowym.

Czytaj dalej