tego dnia zrozumiałem wszystko tego dnia zrozumiałem wszystko
i
Zygmunt Waliszewski, „Martwa natura”, 1925, domena publiczna via Cyfrowe Muzeum Narodowe w Warszawie
Doznania

tego dnia zrozumiałem wszystko

Piotr Maur
Czyta się 3 minuty

***

tego dnia zrozumiałem wszystko. stałem
nad skorupami rozbitej wazy i płakałem.
matka się gniewała. nie chciała patrzeć,
jak niezdarnie usiłowałem zebrać je w całość,
by jakimś cudem znów uformować z nich to,
co miało dla niej taką wagę. ojciec mnie
pocieszał. pozmiatał skorupy i ze słowami:
„nie płacz. nie ma po co. co się stało, to
już się nie odstanie” wyrzucił je do śmieci.
wygrzebałem je potem stamtąd. te słowa.
posklejałem i w jednej chwili pojąłem wszystko
– nic się nigdy nie staje. wszystko odstaje się.
 


Komentarz autora:
Wiersz powstał na marginesie innego wiersza, którego do tej pory nie ukończyłem. Ten

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Dominośnik Dominośnik
i
archiwum „Przekroju”
Doznania

Dominośnik

Pegaz, gazu!
Marcin Orliński

Domino, jak pewnie wiecie, to gra polegająca na wykładaniu kolejnych płytek z oczkami w taki sposób, by stykające się połówki miały tę samą liczbę oczek.

Gracze na zmianę dopasowują kostki, a wygrywa ten, kto pierwszy pozbędzie się swoich płytek. A gdyby tak zamiast płytek zagrać słowami? Odpowiednikiem połówki płytki z określoną liczbą oczek niech będzie sylaba, która rozpoczyna lub kończy dane słowo. Obok wyrazu NIBYNÓŻKA można na przykład położyć KAPUŚNIACZEK, ponieważ sylaba KA występuje na końcu pierwszego i na początku drugiego słowa. Czy uda się w ten sposób układać sensowne zdania? Spróbujmy coś wyjąkać.

Czytaj dalej