Zrozumieć drugą stronę – rozmowa z Jerzym Stuhrem Zrozumieć drugą stronę – rozmowa z Jerzym Stuhrem
i
Jerzy Stuhr w „Amatorze” Krzysztofa Kieślowskiego, zdjęcie: INPLUS/East News
Opowieści

Zrozumieć drugą stronę – rozmowa z Jerzym Stuhrem

Mateusz Demski
Czyta się 12 minut

Mateusz Demski: W listopadzie 2018 r. spotykał się Pan z widzami przy okazji projekcji filmu Amator. Czy opowiadanie o pracy z Kieślowskim nie staje się powoli męczące?

Jerzy Stuhr: Nigdy nie miałem takiego poczucia, bo widzowie chcą do niego wracać. Niedawno byłem na przeglądzie filmów Krzysztofa na Teneryfie. Dzikie tłumy. Nie wyszedłem ani na chwilę z hotelu, udzielałem wywiadu za wywiadem. Czuję się w obowiązku, żeby o tej pracy opowiadać, odkrywać jego filmy na nowo, szerzyć jego myśl. Tę widoczną w sztuce, ale też w życiu prywatnym. Jego rozterki, zmagania ze światem i szalone poszukiwania metafizyki.

Faktycznie, wciąż wydobywamy na wierzch nowe elementy z Kieślowskiego, które teraz zyskują dla nas sens i wagę. O czym dziś jest dla Pana Amator?

Kiedy film wchodził na ekrany, był dla mnie opowieścią o podwójnej grze, podwójnym uwikłaniu, w którym się wtedy znajdowaliśmy. Ten odbiór się zmieniał, aż najbardziej zaczęły dotykać mnie wątki osobiste bohatera. Bezgraniczne pochylenie się Krzysztofa nad człowiekiem – to najlepiej dziś pamiętam. Potyczki z dyrektorem fabryki, władza, temat odpowiedzialności twórcy odeszły na dalszy plan. Kolejne pokolenia moich studentów też dorastały do interpretacji Amatora. Dla każdego rocznika znaczył coś innego. Dziś student aktorstwa powie, że jest to film o rodzącym się w człowieku artyście i cenie, którą trzeba zapłacić w życiu prywatnym za chęć bycia niezależnym.

Jak

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Eurazja to tajemnica Eurazja to tajemnica
i
„Ziemskie wersety”, reż. Ali Asgari, Alireza Khatami; zdjęcie: materiały prasowe
Opowieści

Eurazja to tajemnica

Polecamy filmy pokazywane w ramach Eurazja Film Festival
Mateusz Demski

Od Bukaresztu przez Teheran do Ułan Bator – wybieramy najciekawsze filmy z programu 2. edycji Eurazja Film Festival.

Sądzi się powszechnie, że to dwa różne światy, ale zdaniem części historyków nie należy rozdzielać ich na siłę. Zgodnie z tym, co mówią najstarsze mapy, Europa oraz Azja to jedność; składają się one w spójną całość. Jedność to oczywiście nie to samo, co jednolitość. Eurazję tworzą odmienne, a przy tym uzupełniające się siły.

Czytaj dalej