Przemyślenia, Sztuka + Opowieści

Zweiga po angielsku

Maciej Stroiński
Czyta się 1 minutę

W byciu psychoczytelnikiem Stefana Zweiga doszedłem do ściany: przekłady polskie wszystkie przeczytane, nowe się nie kroją, nic mnie w życiu już nie czeka. Oryginału nie ruszę, bo jest to niemiecki oryginał. Nie że się brzydzę, tylko nie potrafię. I tu się okazuje, że po coś jednak chodzi się do szkoły. Po angielsku jest go więcej – może nie „niż po niemiecku”, więcej niż po polsku. Najbardziej walnięte Zweigi: o obłędzie Hölderlina, Kleista i Nietzschego, o prawie każdego do własnej herezji, o bezpieczeństwie i higienie duszy oraz o Montaigne’u. Cudze znowu lepsze! Nawet się nie pytam, czemu tego u nas nie ma, a jest tylko o Balzaku, Magellanie, Marii Antoninie. Jeszcze leży „nierozcięte”, bo nie wiem, co będzie, gdy i to zaliczę. Mam odłożone na czarną godzinę angielskie Walsery oraz Abbé C Bataille’a, który wyjdzie u nas, kiedy Chrystus wróci w chwale. Tymczasem możemy, jak za wczesnej transformacji, spoglądać na Zachód. Zresztą czytanie w języku światowym, jedynym mi znanym obcym, to jest gest opozycyjny. Przecież wiecie, która grupa nie potrafi po angielsku i jest z tego bardzo dumna.

Informacja

Z ostatniej chwili! To ostatnia z Twoich pięciu treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu. Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej!

Subskrybuj

Czytaj również:

Ścieżka mądrości Buddy
i
Nicholas Roerich, „Rock Relief of Buddha”, WikiArt (domena publiczna)
Świat + Ludzie, Wiedza i niewiedza

Ścieżka mądrości Buddy

Tomasz Wiśniewski

Podobnie jak inni wielcy nauczyciele ludzkości, Jezus czy Sokrates, Budda nie pozostawił po sobie żadnych tekstów. Historyczki oraz historycy Indii twierdzą, że pismo i alfabet w czasach Buddy nie były wystarczająco rozwinięte, a gdy dwa stulecia później, w III w. p.n.e., pojawił się alfabet brahmi, używano go do innych celów niż religijne czy filozoficzne.

Niemniej zgodnie z powszechną wiedzą Budda przez kilkadziesiąt lat nauczał, a pierwsze pokolenia buddystów najprawdopodobniej uczyły się na pamięć jego wypowiedzi. Najstarszy kanon pism buddyjskich, który dotrwał do naszych czasów – palijski – zapisano dopiero w I w. p.n.e., a więc kilkaset lat po śmierci Buddy. Najbardziej znanym tekstem zaliczanym do tego kanonu jest bez wątpienia Dhammapada.  Odkryto jego wersje sanskryckie, a także kilka przekładów chińskich oraz jeden tybetański, ale szczególnie w południowym buddyzmie uzyskał on status niejako „katechizmu” czy „modlitewnika”.

Czytaj dalej