Zdjęcie z okładki potwierdza to, co powiedział nam p. Duniec z krakowskiego Instytutu Zootechniki: świnie z natury lubią czystość. Lubią dużo powietrza i słońca. Wtedy lepiej rosną i są zdrowsze (brak wentylacji powoduje choroby, np. świńską grypę). Określenie „brudny jak świnia” jest dla nich krzywdzące. Zresztą popatrzcie – sympatyczna ta świnka, prawda? […]
O znaczeniu gospodarczym hodowli trzody chlewnej pisała niedawno „Polityka”. Oto kilka liczb, które potwierdzają tytuł artykułu z „Polityki”: „Świnia – wielki business”.
– W 1959 chłopi otrzymali za tuczniki, bekony, prosięta prawie 2,5 razy tyle co za sprzedaż zboża.
– Zajmujemy 4. miejsce w świecie pod względem produkcji wieprzowiny. Obecnie na 5 rodaków przypadają 2 świnie statystyczne .
– No i jemy tej wieprzowiny niemało. 17% wydatków na żywność stanowią wydatki na mięso, z czego 2/3 wydajemy na wieprzowinę.
Fragment tekstu i zdjęcie z nr. 849/1961, s. 13. Całość możesz przeczytać w naszym archiwum.