Ciotka ewolucji Ciotka ewolucji
i
Lynn Margulis w szklarni, ca. 1990; zdjęcie: Nancy R. Schiff/Getty Images
Wiedza i niewiedza

Ciotka ewolucji

Mikołaj Golachowski
Czyta się 11 minut

W historii ludzkości szczególnie trzy osoby pomogły nam zrozumieć, kim jesteśmy – albo raczej kim nie. Mikołaj Kopernik pokazał, że wszechświat nie kręci się wokół nas. Karol Darwin udowodnił, że nie jesteśmy panami stworzenia czy zwieńczeniem boskiego dzieła, ale częścią wielkiej żyjącej rodziny. Z kolei Lynn Margulis uświadomiła nam, jak głęboko sięga to splątanie z przyrodą.

Spośród tych trzech osób globalną sławę zdobyły tylko dwie pierwsze. Trudno sobie wyobrazić świat bez ich osiągnięć. Łatwo za to przyjąć, że gdyby nie należały one do nich, prędzej czy później wpadłby na to ktoś inny. Odkrycia Lynn Margulis były mniej oczywiste i z pewnością nie tak medialne. Słyszeliście o niej? Nie? Ja też, przynajmniej zdecydowanie za długo trwałem w tej niewiedzy. Pierwszy raz zdałem sobie sprawę z jej istnienia dopiero jako student biologii na Uniwersytecie Warszawskim, czyli w latach 90. ostatniego stulecia ubiegłego milenium.

Lynn Petra Alexander urodziła się w roku 1938 w Chicago. Miała trzy młodsze siostry i – jak twierdziła – dorastanie wśród samych dziewczyn sprawiło, że nigdy nie miała styczności z tym, co teraz nazywamy genderowymi stereotypami, czyli z podwójnymi standardami dotyczącymi oczekiwań wobec płci. Zapewne nigdy nawet nie słyszała, że kobiety mają siedzieć cicho i być posłuszne swoim mężom. Zresztą znając jej charakter, można mieć pewność, że raczej nie przyjęłaby tego do wiadomości. Przez umiarkowanie nabożny stosunek do autorytetów całe życie pakowała się

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Anatomia przetrwania Anatomia przetrwania
i
„Portret małżonków Arnolfinich", Jan van Eyck, 1434 r., National Gallery w Londynie / Wikimedia Commons (domena publiczna)
Wiedza i niewiedza

Anatomia przetrwania

Anna Kowalczyk

Rozwój naszego gatunku był możliwy dzięki ryzykownym i przełomowym biologicznym adaptacjom kobiecego ciała. Specyfika ludzkiej ciąży, porodu, karmienia, opieki nad potomstwem i przekazywania wiedzy wymogła stworzenie wspólnoty i kultury.

„To kobiece ciało przez miliony lat dźwigało ciężar przetrwania naszego gatunku. I to najdosłowniej” – twierdzi Cat Bohannon, badaczka historii ewolucji z doktoratem Uniwersytetu Columbia i autorka monumentalnej książki Ewa. Ewolucja jest kobietą. Kobiece ciało i 200 milionów lat naszej historii.Tytułowa Ewa, czyli pramatka wszystkich ludzi, pojawia się w Księdze Rodzaju i niemal każdej kosmogonii, choć pod różnymi imionami. W procesie ewolucji nie było jednej konkretnej Ewy – kobiece ciało, jakim je obecnie znamy, kształtowało się etapami, w różnych miejscach i czasach. By to zobrazować, Bohannon obdarzyła przodkinie naszego gatunku czułymi imionami.

Czytaj dalej