Demokratyczny savoir-vivre 1956 Demokratyczny savoir-vivre 1956

Demokratyczny savoir-vivre 1956

Z archiwum „Przekroju”
Jan Kamyczek
Czyta się 2 minuty

MARIA w Borku: „Czy jak się je, można założyć nogę na nogę?”.– Można. Ale jeść w tej pozycji bardzo niewygodnie. Więc lepiej nie zakładać.

RENIA w Zabrzu: „Gdy włożę buty na wysokim obcasie, jestem wyższa od niego. Uważam więc, że nasze małżeństwo byłoby niedobrane…”.– Pogląd, iż mąż musi być wyższy, jest wprawdzie rozpowszechniony, lecz wyłącznie wśród osób do lat 19. Na pewno też nie masz, Reniu, więcej? Ale postaraj się spojrzeć na tę sprawę tak, jak gdybyś miała lat 30. A poza tym, dlaczego upierać się przy wysokich obcasach? Płaskie są bardzo modne.

Z.C. w Pile: „W jakim porządku się witać, przychodząc z wizytą do narzeczonej, która mieszka z rodzicami?”.– Naprzód z mamą, potem z narzeczoną, na końcu z ojcem. „Czy wypada przy witaniu się i żegnaniu z narzeczoną całować ją w obecności rodziców?”.– Owszem. W policzek.

ZYGMUNT S. w W-wie: „Poznałem dwie koleżanki lat 20 i 20 i pół. Ładne i inteligentne, ale zachowują się w stosunku do mnie trochę dziwnie, a nawet może ironicznie. Mam lat 41. Czy to dlatego?”. – Sądzę, że dlatego. Młodym niewiastom pewno wydaje się pan bardzo wiekowy. Na upartego mógłby pan być ich ojcem. Może nawet wstydzą się swoich rówieśników, że z takim „starym” idą do kina. Smutne trochę, ale prawdziwe.

Fragment tekstu z nr. 564/1956 r., s. 10. Całość możesz przeczytać w naszym archiwum.

Czytaj również:

Najkrótsze nowelki Najkrótsze nowelki

Najkrótsze nowelki

Z Archiwum „Przekroju”

Nowelka pustynna

Na pustyni, człowiek od ośmiu dni nie może odnaleźć drogi. Nagle spostrzega drugiego człowieka zbliżającego się w jego kierunku. Zaczyna krzyczeć i wymachiwać z radości rękami. Ten drugi zbliża się i kiedy już jest blisko, pyta:

– Czy pan do mnie mówił?

Czytaj dalej