Halloween? Święto Dziękczynienia! Halloween? Święto Dziękczynienia!
i
Fragment okładki magazynu "Harper's Bazaar" (1894)/ Met Museum
Pogoda ducha

Halloween? Święto Dziękczynienia!

Piotr Stankiewicz
Czyta się 3 minuty

Przetoczyła się niedawno przez Internet rytualna coroczna debata, czy jest sens obchodzić u nas Halloween i czy wydrążona dynia nie wyssie z Polaka duszy i tożsamości. Moja propozycja jest następująca: jeśli mamy jakieś jesienne święta importować zza oceanu, to wybierzmy Święto Dziękczynienia. Absurdalny pomysł? Pozwólcie się przekonać, że tylko po wierzchu.

Oczywiście to Halloween jest potencjalnie pandemiczne jako łatwy towar eksportowy, bo zatarła się stojąca za nim idea i dzisiaj ma ono wymiar raczej popkulturowy czy wręcz

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Nie gorzknieć, nie poddawać się Nie gorzknieć, nie poddawać się
i
fot. Juandec (Saragossa, 2010)/ Wikimedia Commons
Przemyślenia

Nie gorzknieć, nie poddawać się

Piotr Stankiewicz

Nie macie czasem wrażenia, że życie promuje zimnych, cynicznych drani, którzy podlizują się do góry, a kopią w dół, myśląc tylko o sobie i własnej korzyści? Że świat nie jest ani sprawiedliwy, ani racjonalny, że nie docenia naszej wspaniałomyślności, empatii czy szlachetności tak, jakbyśmy chcieli? Nie ukrywajcie tego – każdy tak czasem myśli. Jak więc żyć, panie stoiku?

Przede wszystkim: nie należy zaprzeczać, nawet jeśli diagnoza jest ponura, a obraz wyłania się smutny. Nie należy iść w zaparte i wbrew kłującym w oczy faktom wmawiać sobie, że ciężka praca popłaca, a przyzwoitość jest wynagradzana, że każdy dostaje od życia to, na co zasłużył i czego się dosłużył, a karma zawsze wraca. Jedną z najświętszych zasad stoicyzmu jest przyjmować fakty do wiadomości, patrzeć im w oczy, brać się za bary z rzeczywistością taką, jaka jest. Nie jest więc żadnym rozwiązaniem samooszukiwanie się, że świat jest miejscem miłym i przyjaznym, a życie lekkim i bezproblemowym kawałkiem chleba. Iluzje i złudzenia, mamienie samego siebie – do niczego nie prowadzą, przeciwnie, od wszystkiego odprowadzają.

Czytaj dalej