Naparzajcie! Naparzajcie!
i
zdjęcie: Max Griss/Unsplash
Dobra strawa

Naparzajcie!

Dominika Bok
Czyta się 4 minuty

Wybieranie, wsypywanie, zalewanie, podziwianie, jak pęcznieją i zabarwiają wodę. A potem smakowanie, delektowanie się zapachem… Czerpiecie przyjemność z picia ziół? Sprawdźcie, jak przygotować własne mieszanki i co najlepiej łączyć z czym.

W każdej roślinie występuje szereg substancji czynnych, ale to dzięki odpowiedniemu połączeniu komponentów możemy wzmocnić, przedłużyć lub poszerzyć działanie poszczególnych ziół.

Składnikiem głównym, wskazującym kierunek działania leczniczego, jest tzw. remedium cardinale, składnikami pomocniczymi, czyli remedium adjuvans, powinny być takie, które wzmocnią działanie tego głównego. Poza tym czasem warto dodać substancje wpływające na poprawę wyglądu, smaku czy zapachu, tj. corrigentia.

W przypadku mieszanek do naparów skupiamy się n

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Moc w korzeniach Moc w korzeniach
i
Pieter Brueghel młodszy, „Alchemik”, około 1600 r.; zdjęcie: domena publiczna
Promienne zdrowie

Moc w korzeniach

Maria Górz

Kilkaset lat temu karkonoscy laboranci uzdrawiali ludzi za pomocą roślin. Zbierali zioła i przygotowywali z nich medykamenty. Ich działalność uzdrowicielska łączyła w sobie wiedzę, praktykę i wierzenia. Pełni szacunku dla Gór Olbrzymich oraz ich roślinnego bogactwa sięgali po wybrane gatunki, by nieść ukojenie ciału i duszy.

W Górach Olbrzymich po mandragorę najlepiej wybrać się na der Markt, lokalny jarmark. Nietrudno ją rozpoznać: bulwa przypominająca ludzką postać, wykąpana w winie, ubrana w kolorowe gałganki spoczywa na ogół w miękko wyściełanej skrzynce. Jej wykopanie wymaga specjalnych reguł. Nie wolno dotknąć korzenia rękami – powinien być wyrwany przy pomocy psa. Albo ścięty trzykrotnie naostrzonym nożem, którego nigdy wcześniej nie używano. Te honory należą się mandragorze ze względu na jej potężne właściwości. Nie dość, że stanowi panaceum na niemal wszystkie choroby, pobudza żądze miłosne i chroni przed bezpłodnością, to jeszcze jej posiadacz przez długie lata zachowa młodość, urodę i bogactwo. Roślina szybko stała się przedmiotem kultu, przez co została niemal całkowicie wytępiona. Lecz zanim do tego doszło, cieszyła się olbrzymim uznaniem karkonoskich laborantów.

Czytaj dalej