Potężne tricki i gęsia skórka
i
Triki wykonywane z „krawędzi” są bardzo efektowne. Na zdjęciu Andrzej Jękot/ fot. Wojtek Antonów
Duch + Ciało, Promienne zdrowie

Potężne tricki i gęsia skórka

Wojtek Antonów
Czyta się 7 minut

Pływanie na desce na wyciągu lub za motorówką jest coraz popularniejsze. W całej Polsce od kilku sezonów powstają nowe obiekty gdzie można spróbować i doskonalić umiejętności w dziedzinie wakeboardingu. Swoich sił próbują amatorzy i zawodnicy, których robi się coraz więcej i którzy reprezentują coraz wyższy poziom sportowy. O tym, jak wakeboarding rozwija się w Polsce rozmawiam z Arkadiuszem Helsnerem z Poznania, który jest jednym z niewielu międzynarodowych sędziów wakeboardowych, zawodnik w kategorii masters, współtwórcą największego klubu wakeboarodawego w Polsce, a także organizatorem wielu imprez i zawodów.

Tak dla laików – opowiedz proszę, czym jest wakeboarding?

Staram się używać nazwy „wakeboard”, tak, jak mówi się snowboard, uprawiać snowboard, a nie snowboarding; pływać na wakeboardzie, uprawiać wakeboard. A mówię to dlatego, ponieważ obie dyscypliny mają dużo wspólnego. Wakeboard potocznie nazywany jest snowboardem na wodzie. Czyli zakładasz deskę z wiązaniami na nogi, ubierasz kask, kamizelkę, chwytasz drążek (zwany holką) i ruszasz na wodę. Różnica jest tylko taka, że snowboard to grawitacja i śnieg, a wakeboard do wyciąg elektryczny, czy motorówka i woda, dużo wspaniałej wody.

Czy to prawda, że Polska przeżywa boom na pływanie na wake’u?

Nie tylko Polska! W wielu krajach na świecie

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Bogini jogi
i
Indra Devi i jej uczennica podczas ćwiczeń w Indra Devi Yoga Studio w Hollywood, około 1952 r.; zdjęcie: Earl Leaf/Michael Ochs Archives/Getty Images
Świat + Ludzie, Wiedza i niewiedza

Bogini jogi

Piotr Żelazny

Przeżyła cały XX wiek – rewolucję bolszewicką, obie wojny światowe, narodziny nazizmu i ruchów niepodległościowych, a nawet upadek mesjasza. Była imigrantką, aktorką, tańczyła w kabaretach, grała w Bollywoodzie, zyskała nawet uznanie w Hollywood. Jednak przede wszystkim dała światu zachodniemu jogę.

Trudno powiedzieć, kto był najsłynniejszym uczniem Indry Devi. Jedni twierdzą, że to Greta Garbo zapewniła jej sławę, drudzy wskazują, że kluczowa była Gloria Swanson, która pozwoliła się sfotografować w studiu jogi Devi, tuż po premierze Bulwaru Zachodzącego Słońca, kiedy to aktorką zachwycał się cały kraj. Wiadomo, że jogę praktykowała też Marilyn Monroe – istnieje nawet zdjęcie, na którym jakoby ćwiczyła z Devi. W rzeczywistości tamta fotografia przedstawiała inną hol­lywoodzką blondynkę, Evę Gabor. Mimo to utarło się, że Monroe również była uczennicą pierwszej joginki Hollywood. I z pewnością Indrze taka pogłoska nie zaszkodziła.

Czytaj dalej