(U)ważne (U)ważne
i
„Najprostsza rzecz na świecie! – tak Jon Kabat-Zinn zachęca do medytacji. – Chodzi w niej po prostu o bycie dokładnie tym, kim się jest, nic więcej”; zdjęcie: jonkabat-zinn.com
Złap oddech

(U)ważne

czyli jak Jon Kabat-Zinn stworzył mindfulness
Sylwia Niemczyk
Czyta się 16 minut

Ludzie cierpieli, a lekarze nie umieli im pomóc. Szukano nowych metod uśmierzania bólu i stresu, tymczasem one istniały od zawsze. Każdy człowiek ma je w sobie – mówi Jon Kabat-Zinn, biolog molekularny, który prawie pół wieku temu oficjalnie wprowadził techniki medytacyjne do zachodniej medycyny i psychologii.

Tę historię można by zacząć od miejsca. To była zwykła suterena, nic lepszego w całym szpitalu nie udało się znaleźć. Uniwersytecka klinika mieściła się w robotniczym mieście Worcester, już od dłuższego czasu chylącym się ku upadkowi. Był rok 1979, fabryki plajtowały, mieszkańcy wyjeżdżali, a ci, którym nie udało się wyjechać – coraz ubożsi i bez perspektyw – cierpieli z powodu stresu. Niedawno otwarty szpital miał ściągnąć do miasta świeże umysły (i tak się stało w latach 90.), a tym, co zostali, zapewnić lepszą opiekę medyczną. Jon Kabat-Zinn pracował w tej placówce już od prawie trzech lat i właśnie udało mu się przekonać szpitalne władze, aby pozwoliły mu wdrożyć nowy, eksperymentalny program. Pal licho, że jego pacjenci mieli być leczeni w piwnicy – liczyło się to, że mógł wystartować! Niespełna 40-letni naukowiec pokładał w swoim pomyśle wielkie nadzieje, nawet więcej: był pewien, że się powiedzie.

Zresztą jego przyszli podopieczni nie mieli dużo do stracenia. Chroniczny ból pleców, długotrwałe migreny, zaburzenia lękowe czy bezsenność utrudniały im życie do tego stopnia, że nie byli w stanie normalnie funkcjonować. Nowo otwarta Klinika Łagodzenia Stresu obiecywała im ulgę i chociaż metody leczenia rzeczywiście były – oględnie mówiąc – nietypowe (wsłuchiwanie się w sygnały płynące z ciała? przyglądanie się myślom?, skupianie się na oddechu?), ich zaletą było to, że nie wiązały się z przyjmowaniem kolejnych nieprzynoszących poprawy leków. Cóż szkodziło spróbować, najwyżej po ośmiu tygodniach okaże się, że mieli rację, nie licząc na zbyt wiele.

Uważność, która leczy

Można byłoby też zacząć tę opowieść zupełnie inaczej. Na przykład od piłki tenisowej. Profesor Jon Kabat-Zinn, stojąc dzisiaj przed tysiącami słuchaczy, unosi ją wysoko i upuszcza prosto do drugiej dłoni. W ten sposób przedstawia jedną ze swoich ulubionych metafor: tłumaczy, że nasza uwaga powinna tak samo wpadać w każdą czynność, którą wykonujemy. Właśnie tego wpadania uczy już od 45 lat. Uważność – wyjaśnia – to umiejętność czystego skupienia się

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

12 doktorów w „Przekroju” 12 doktorów w „Przekroju”
i
rysunek: Marek Raczkowski
Promienne zdrowie

12 doktorów w „Przekroju”

Przekrój

Jak żyć lepiej, pełniej i spokojniej? Pomogą w tym zalecenia najlepszych specjalistów na świecie.

Istnieje pewne powiedzenie przypisywane Charliemu Chaplinowi: „Sześciu najlepszych lekarzy na świecie: Słońce, Odpoczynek, Ćwiczenia, Dieta, Szacunek do samego siebie, Przyjaciele. Trzymaj się ich na wszystkich etapach swojego życia i ciesz się zdrowiem”. Chociaż tak naprawdę nie zostało ono wymyślone przez Chaplina, tylko pochodzi ze starej rymowanki, to jednak zawarta w nim lekarska metafora świetnie pasuje do tego, co robimy. Przy czym Klinikę „Przekroju” prowadzi nie sześciu, ale dwunastu doktorów.

Czytaj dalej