Wieje
i
ilustracja: Karyna Piwowarska
Żywioły

Wieje

Renata Lis
Czyta się 7 minut

Potężne drzewa łamie, a trzciną lekko kołysze. Renata Lis przygląda się relacjom, jakie z wiatrem miewali bohaterowie liryczni, postacie mityczne, a także ona sama.

Zdaje się, że to już ostatnie lata, kiedy możemy poczuć na własnej skórze klimat naszego dzieciństwa. Ten, o którym uczą na lekcjach geografii: przejściowy między morskim i kontynentalnym, a przede wszystkim umiarkowany. Jest to klimat typu „ni pies, ni wydra” (sprawdziłam: wydra jeszcze nie padła ofiarą antropocenu, więc wyrażenie wciąż ma rację bytu), ale bez wyskoków. Bo choć polskie pogody układają się w pepitkę, to ich amplitudy mieszczą się w granicach rozsądku: po deszczu może być powódź, ale raczej nie potop; wiatr może zerwać dach z kurnika, ale krzyża z Giewontu nie zdmuchnie. Przez tę sielankę względnej stabilności przebijają już pomruki nadciągających kataklizmów (zdarzają się burze piaskowe i coraz częściej obserwuje się trąby powietrzne), jednak na razie odbieramy to jako anomalię – normą jest dla nas

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Bohater numeru – Chmury
i
ilustracja: Karyna Piwowarska
Rozmaitości

Bohater numeru – Chmury

Wszystko Będzie Dobrze

Coaching chmur

Miej odwagę płakać. Łzy mogą przynieść ulgę nie tylko tobie, ale także twoim bliskim.

Czytaj dalej