Frirajdek Frirajdek
i
Johann Bayer, „Pegasus” (domena publiczna)
Doznania

Frirajdek

Pegaz, gazu!
Marcin Orliński
Czyta się 2 minuty

W tej odsłonie rubryki Pegaz, gazu! biorę na warsztat sporty zimowe.

Jakie reguły rządzą nowym gatunkiem? Jeśli mamy już się ślizgać lub szusować, róbmy to do rytmu – proponuję dwuwersowe, ułożone naprzemiennie strofy. Taki slalom przez zwrotki – raz zwrot w lewo, raz w prawo. Długość wersu: pięć sylab, długość utworu: dowolna, freeride. Co istotne, nie podchodźmy do sportowych i literackich wyzwań zbyt poważnie.

Bobsleje

Zimno i wieje?
Idź na bobsleje.

To nic, że w rynnie,
jest jeszcze zimniej.

Informacja

Z ostatniej chwili! To pierwsza z Twoich pięciu treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu. Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej!

Subskrybuj

Przy tej prędkości
będziesz mieć mdłości.

Zrzednie ci mina,
zaczniesz przeklinać…

Lecz zmierz się z gracją
z tą sytuacją:

w drodze ze szczytu
milcz i medytuj.

Narty

Gdy wkładasz narty,
kończą się żarty.

Jak mawiał gazda,
jest z nimi jazda.

Niespodziewanie
masz tryb: jechanie.

To jest ich wadą –
choć nie chcesz, jadą.

Musisz to pojąć:
jadąc, nie stoją.

Lecz mimo szoku
trzymaj się stoku.

Jedź, nie wymiękaj.
Naucz się skręcać.

Gdy coś wyskoczy,
cóż, zamknij oczy.

Sanki

Nie pękaj, nie bój,
że twarz masz w śniegu,

że but zgubiłeś
i został w tyle,

że także szalik
zniknął w oddali,

że lód na rzęsie
bardzo się trzęsie,

że te dwie płozy
to płozy grozy

i chociaż boli,
nie masz kontroli.

Gdy drży ci szczęka,
jedź w dół, nie pękaj,

na łeb, na szyję,
bo raz się żyje!

ilustracja: Daniel Mróz, archiwum „Przekroju”

Czytaj również:

List z fikołkiem List z fikołkiem
i
„Planty w Krakowie”, Józef Mehoffer, 1898 r., MNW (domena publiczna)
Doznania

List z fikołkiem

Z Archiwum „Przekroju”
Konstanty Ildefons Gałczyński

Do tygodnika „Przekrój”

Exp.: K. I. Gałczyński

Czytaj dalej