Demoniczni bracia pokonani przez boginię. Ot i cała historia. A jednak niesie przesłanie równie zaskakujące, co proste. Pomaga nam je odkryć Gurudev Sri Sri Ravi Shankar.
Pewnego razu dwaj bracia Shumbha i Nishumbha postanowili podbić trzy światy. W tym celu poddawali się rytuałom, pokucie, spędzili 10 tysięcy lat na modłach i zdołali zaskarbić sobie przychylność bogów oraz szereg przywilejów. Jeden był szczególny: najwyższy bóg Brahman, wzruszony ich determinacją, zagwarantował im, że nie zginą pokonani przez żadnego mężczyznę, boga ani zwierza. Kiedy jednak bracia stali się potężni, zaczęli popełniać haniebne czyny. Nikt nie mógł ich powstrzymać. Zrozpaczone ofiary wznosiły modły o pomoc. Wieści w końcu dotarły do bogini-matki, Dewi. Dar Brahmana nie chronił braci przed istotą żeńską, dlatego Dewi mogła przyjść ludziom z pomocą. Przybrała postać świetlistej Kaushiki i przybyła na tygrysie, by zniszczyć uzurpatorów.
Kiedy obaj asurowie [potężne demony w buddyzmie i hinduizmie – przyp. red.] zobaczyli piękną i niezłomną Dewi, poprosili ją o rękę. Bogini postawiła warunek, że muszą pokonać ją w walce. Niezwyciężonym – dzięki boskiemu przywilejowi – braciom wyzwanie wydało się błahostką poniżej ich godności, więc najpierw do walki posłali pomniejsze demony Dhoomralochanę, Chandę i Mundę. Wszyscy trzej zostali pokonani. Dopiero wówczas sami Shumbha i Nishumbha stanęli do walki. Dewi zabiła także ich. Na świecie znowu zapanowały pokój i światło.
Jak rozumieć tę historię?
Shumbha reprezentuje ja, Nishumbha – moje. Tam, gdzie jest jedno, od razu pojawia się drugie. Pierwszy z nich symbolizuje także brak wiary w siebie, a drugi – w innych. To również zawsze idzie w parze. Kiedy ktoś wątpi w siebie, nie ma też zaufania wobec innych – i odwrotnie. Bitwa pomiędzy demonami a boginią, a następnie jej zwycięstwo symbolizują oczyszczenie z tych negatywnych uczuć.
Przebywanie z kimś, kto nie wierzy w siebie i w innych, jest nie do zniesienia. Żadna twórczość, żadne osiągnięcia nie są możliwe, gdy nie wierzymy w siebie. Wątpliwości tłumią w nas wszelkie dobre cechy: odwagę, radość, kreatywność, przedsiębiorczość.
Pomniejsze demony w tym micie także są wymowne. Imię Dhoomralochana oznacza „smoliste oczy”. To osoba, która widzi świat jakby za mgłą, niewyraźnie. Symbolizuje ludzi, którzy nie mają klarownego obrazu rzeczywistości i – co gorsza – zamiast go oczyścić, umacniają wątpliwości własne oraz innych.
Chanda oznacza osobę, która ma tylko głowę, bez ciała. Odnosi się to do ludzi, którzy są uparci, niepraktyczni, aroganccy i nie podejmują żadnych działań. Ma oczy i uszy, ale nie widzi ani nie słyszy. Z kolei Munda to demon przyjmujący postać ciała bez głowy. To ktoś, kto działa bez zrozumienia i na oślep. Munda nie ma ani oczu, ani uszu. Ciało pozbawione głowy to niszczycielska siła. Kiedy wiedza i działanie są rozdzielone od siebie, wtedy rodzą się demony.
Jaka to dla nas lekcja?
Rozsądek, za którym nie idzie działanie, nie przynosi żadnego pożytku. Oznacza bierność. Ludzie, którzy są jak demon Chanda, będą jedynie
krytykować innych. Sami nie zrobią niczego. Z kolei ktoś, kto działa, ale impulsywnie, niemądrze, bezrefleksyjnie, jest jak Munda. Oba te demony powodują zniszczenie.
Zostają pokonane przez boginię Dewi. W tym micie symbolizuje ona nie tylko siłę i zwycięstwo, lecz także pięć warstw, powłok, przez które docierają do nas doświadczenia. Są to warstwy: fizyczna, energetyczna, emocjonalna, intelektualna i esencjonalna. Dewi przyjmuje postać, która jest przepełniona pięknem, mądrością, prawdą, radością – i dzięki temu pokonuje zło.
Jak przenieść mądrość mituna codzienność?
Opowieść o dwóch demonach, które zostają pokonane przez boginię, podpowiada nam, aby pielęgnować poczucie własnej wartości i żywić zaufanie wobec innych. Takiemu wzmocnieniu siebie sprzyja praktykowanie świadomego oddechu, np. Sudarshan Krija [terapeutyczna metoda oddychania opracowana przez Raviego Shankara – przyp. red.].
Oddech, który jest wykonywany świadomie, powoli i w odpowiednio głęboki sposób, podnosi poziom prany, czyli życiowej energii, a im więcej jest jej w nas, tym mniej zwątpienia. Nasza percepcja się wyostrza, znikają nieufność, upór, bezmyślne działanie i bierność.