Niebezpieczna tendencja
i
ilustracja: Joanna Grochocka
Rozmaitości

Niebezpieczna tendencja

Tomasz Wiśniewski
Czyta się 1 minutę

Jako społeczeństwo zdajemy się coraz mniej polityczni. Jest to zjawisko, które powinno niepokoić (a wszelki niepokój jest dobry).

Podział musi być bowiem kategoryczny: nasi i oni. Należy także zrezygnować z takich kategorii, jak „osoba” czy „bliźni”: istnieje tylko anonimowy ktoś, kto jest po naszej stronie lub ktoś, od kogo czuć moralnym zepsuciem.

Szczególnie w okresie przedwyborczym nie powinno istnieć coś takiego jak więzi społeczne, a zwłaszcza rodzinne. Chciałoby się rzec: „Miej w nienawiści ojca swego, jeśli nie podziela twoich zapatrywań!”. Nie wyobrażajmy sobie też, że jeśli nasz partner życiowy ma inny pogląd polityczny niż my, to przymkniemy na to oko z powodu czegoś takiego jak miłość. Być może powinniśmy w nocy udusić go poduszką.

Informacja

Z ostatniej chwili! To przedostatnia z Twoich pięciu treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu. Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej!

Subskrybuj

Kiedy spotkamy na ulicy małe zwierzę, np. mrówkę, trzeba je natychmiast zdeptać, bo takie stworzenie, nie posiadając głosu wyborczego, tylko wprowadza zamieszanie w świecie, w którym i tak dzieje się już zbyt wiele. Takie istnienie jest zwyczajnie zbędne.

Pamiętajmy też o poważnym ryzyku, że jeśli choć raz w ciągu dnia nie wytkniemy błędu naszemu przeciwnikowi politycznemu, to jeszcze w tej samej chwili może dość do kosmicznej katastrofy i na przykład zgaśnie Słońce.

 

 

Czytaj również:

Czy banany wystarczą?
i
ilustracja: Joanna Grochocka
Opowieści

Czy banany wystarczą?

Tomasz Wiśniewski

Wydaje się, że nie, obraźliwe treści są bowiem zbyt wszechobecne, nie tylko jeśli idzie o muzea i galerie, ale także o zwykłą codzienną rzeczywistość. Zepsucie czai się na rogu każdej ulicy, a nawet za drzwiami lodówki.

Kiedy tylko jako społeczeństwo uporamy się z bananami, powinniśmy wziąć się za ogórki, marchewki, cukinię czy kabanosa. W dalszej kolejności należy wyeliminować krany, klamki w drzwiach, długopisy oraz ołówki, wziąć się za dzidy, za strzały z łuku, za wieże kościelne, za wieże ciśnień, za minarety i zigguraty, za wszelkie formy strzeliste i wulgarne.

Czytaj dalej