Miłość jest fikcją Miłość jest fikcją
i
Elliott Erwitt, Nowy Jork, USA, 1974
Doznania

Miłość jest fikcją

Wojtek Wieteska
Czyta się 15 minut

„Miłość jest fikcją” – twierdzi Andréa Holzherr, dyrektorka generalna ds. kultury agencji Magnum Photos. Stoimy naprzeciwko czarno-białej fotografii, pt. Kalifornia, USA, 1956, na otwarciu wystawy Elliott Erwitt. Retrospektywa w warszawskim Domu Spotkań z Historią.

„Czy Elliott miał ulubione zdjęcie? – pytam. – Ja bym zabrał na bezludną wyspę jedno: z pocałunkiem w Kalifornii. Niezmiennie od wielu lat”.

„Miał. – Andréa wskazuje wiszące obok: Żona Elliotta Erwitta Lucienne Van Kan z córką Ellen i kotem Brutusem, Nowy Jork, USA, 1953. – Najbardziej osobiste… Za żadne skarby nie pominąłby go w jakiejkolwiek wariacji Retrospektywy”.

„A to z pocałunkiem?”

„To było zlecenie. Edytorial. Zainscenizował tę scenę” – odpowiada Andréa.

Dla purystów fotografii reporterskiej to może być herezja. Ja się ucieszyłem. Szczęście jest kreacją, czyli fotografia jest sztuką. Podział na gatunki niech wybrzmiewa w podręcznikach i szkołach.

Obecna przy rozmowie Rita – moja asystentka i licencjatka fotografii – zaokrągla z niepokojem swoje wschodnie, skośne oczy. Andréa porozumiewawczo uśmiecha się w jej stronę: „Jutro otwieram zbiorową wystawę z archiwum Magnum, o drzewach, na specjalnym papierze, w którym kiełkują ziarna. I to nie fotograficzne, ale roślinne. Dlatego zdjęcia się zdematerializują, znikną. Nie wszystkim fotografom ta idea się spodobała…”.

Na szczęście te w Domu Spotkań z Historią będą wisieć do końca września 2026 roku.

Retrospektywa podróżuje już od roku 2004. Pierwsze odbitki – oprawione klasycznie w passe-partout – są ręcznie wykonane, na papierze barytowym, pod powiększalnikiem. Pozostałe czarno-białe i kolorowe, które dołączyły w trakcie kolejnych odsłon Retrospektywy, są drukami ze spadem. To wydruki cyfrowe.

„Czytelny podział. Ale nie miało to dla Elliotta

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Wystawa okładek „Przekroju” w Klubie Komediowym Wystawa okładek „Przekroju” w Klubie Komediowym
i
Profesor Filutek z Filusiem na wystawie okładek „Przekroju” w Klubie Komediowym – kolaż
Doznania

Wystawa okładek „Przekroju” w Klubie Komediowym

Przekrój

Dowcipne, zaskakujące, mądre i piękne – właśnie takie okładki „Przekroju” możecie zobaczyć na wystawie w warszawskim Klubie Komediowym, otwartej z okazji 80. urodzin pisma. Zapraszamy!

Czego to na okładkach „Przekroju” nie było! Fruwające psy, uśmiechnięte wieloryby, górale i oracze, Picasso i da Vinci, kolaże, parodie, piękne kobiety i przodownicy pracy, o których urodzie trudno rozstrzygać. Oraz koty – i to w czasach, kiedy jeszcze nikomu nie śniło się o internecie.

Czytaj dalej