Pan Bestia Pan Bestia
i
ilustracja: Joanna Grochocka
Wiedza i niewiedza

Pan Bestia

Tomasz Wiśniewski
Czyta się 17 minut

Mit bestii był wygodnym alibi dla ludzkiej przemocy wobec świata. Tymczasem najbardziej dzikim gatunkiem bywają cywilizowani ludzie.W kulturze Zachodu co najmniej od starożytności porównanie ze zwierzętami było kluczowe dla myślenia człowieka o sobie samym. Najwięksi europejscy filozofowie – od Platona i Arystotelesa po Immanuela Kanta i Fryderyka Nietzschego – wskazywali na czynniki, które odróżniały ludzi od innych gatunków. Obecnie wiemy, że były to ludowe fantazje wypełnione projekcjami, niewiedzą i lękami.

Jasne jest już bowiem, że inne zwierzęta wcale nie są tak dzikie, irracjonalne czy nieświadome, jak je postrzegano, i że nie rządzą nimi jedynie „ślepe instynkty”. Współczesna zoologia i etologia obnażają fałszywość podobnych wyobrażeń.

Naukowe rozważania na tym polu liczą sobie jednak dopiero dwa stulecia, a ludowa zoologia wciąż przenika kulturę na liczne sposoby. Panujący od wieków antropocentryzm sprawił, że zwierzę często nadal postrzegane jest jako synonim prymitywności, niższości, głupoty, a nawet niemoralności. W języku ciągle funkcjonują zwroty, które zawierają ukryte założenia i oceny: „ty świnio”, „ptasi móżdżek”, „uparty jak osioł”, „bydlę” – podczas gdy „zachować się po ludzku” to tyle co zachować się szlachetnie, dobrodusznie itp.

Siła tej sieci znaczeń stanowi o trudności, przed którą stoją reformatorki i reformatorzy naszego stosunku do zwierząt. Dlatego tak łatwo ośmieszać ich pracę: wystarczy sięgnąć do wielowiekowej tradycji pogardy.

Samo usunięcie podobnych wyrażeń czy wprowadzenie zmian słownikowych nie jest dostatecznym rozwiązaniem. To głęboka struktura naszej cywilizacji, skomplikowany kompleks symboli i wyobrażeń wymagający starannego, gruntownego namysłu i przepracowania.

Mary Midgley, wybitna brytyjska myś­licielka, zajmująca się m.in. filozofią nauki, etyką i prawami zwierząt, jak nikt inny może uchodzić za pionierkę i przewodniczkę w przełamywaniu przestarzałych schematów. Już w swojej pierwszej książce Beast and Man: The Roots of Human Nature (Bestia i człowiek. Korzenie natury ludzkiej) podjęła temat relacji człowieka ze zwierzęciem, który następnie rozwijała w większości swoich dzieł, fascynująco ukazując filozoficzne konsekwencje odkryć z dziedziny zoologii.

Pycha pierworodna

Według Midgley, gdyby odwiedził nas zespół badaczy lingwistów pochodzących z odległej galaktyki, których interesowałby język homo sapiens (a przynajmniej języki zachodnie), mógłby

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Faun Faun

Faun

Opowiadanie z Archiwum „Przekroju”
Aleksiej Tołstoj

Pewnego dnia mgła przykryła Petersburg jak mleczna kołdra i – jak to pod kołdrą – wszystko stało się możliwe.

Nieoczekiwanie, w pełni babiego lata, z portu mleczną ścianą ruszyła na Petersburg mgła. Na ulicach pojawiły się morskie ptaki. Nad Isaakiem przeleciało z przeciągłym krzykiem stado łabędzi. Mgła, sucha i żółta, przewaliła się przez dachy, popełzła wzdłuż ulic i nakryła miasto.

Czytaj dalej