Trzydzieści tysięcy lat temu wilki podjęły decyzję, która zmieniła dzieje świata.
Mniej więcej 10 mln lat temu w Ameryce Północnej wymarli ostatni przedstawiciele Hesperocyoninae – jednej z trzech wielkich grup ssaków psowatych, której członkowie, za sprawą wydłużonej szyi oraz tułowia, nieco przypominali krzyżówkę łasicy i wilka. Gatunki zaliczane do Hesperocyoninae istniały na tym kontynencie przez wcześniejsze 20 mln lat, a ich przedstawiciele żywili się niemal wyłącznie mięsem, także większych od siebie zwierząt. Były to stworzenia przystosowane do życia w lesie i na jego skraju, a gdy w wyniku zmian klimatycznych kontynent zaczął stepowieć, zmniejszyła się liczba gatunków, na które Hesperocyoninae potrafiły skutecznie polować.Ostatecznie ta linia psowatych nie wytrzymała konkurencji w postaci drapieżnych kotowatych oraz swoich krewniaków z linii Borophaginae, określanych jako „psy hieny” albo „psy miażdżące kości”. Te sugestywne nazwy nawiązują do stylu życia owych zwierząt, ale nie oddają ich dużego zróżnicowania – grupa Borophaginae obejmowała zarówno gatunki o rozmiarach mniejszych niż lisy, jak i takie przypominające niedźwiedzie. Pierwsi przedstawiciele tej linii ewolucyjnej spożywali więcej pokarmu roślinnego niż zwierzęcego (była to zresztą głównie padlina, ich silne i umięśnione szczęki doskonale nadawały się do chrupania kości); dopiero późniejsze gatunki coraz częściej polowały na duże zwierzęta. Być może nawet w grupach, co wymagało rozwiniętych umiejętności społecznych – współpracą i koordynacją zachowania mogły nadrabiać brak ostrych i zakrzywionych pazurów, kluczowych dla sukcesu innych samotnych drapieżników, np. kotowatych.Wymarcie linii Hesperocyoninae miało ważną konsekwencję: zwolniło w ekosystemie miejsce na średniej wielkości drapieżniki, które mogły się wyżywić, polując na małe, ruchliwe zwierzęta. Właśnie tę niszę ekologiczną zajęli przedstawiciele Canina – przodkowie dzisiejszych lisów, wilków i&nb