Przez okulary Sławomira Mrożka: Zatrucie jogi Przez okulary Sławomira Mrożka: Zatrucie jogi

Przez okulary Sławomira Mrożka: Zatrucie jogi

Z Archiwum „Przekroju”
Sławomir Mrożek
Czyta się 1 minutę

Fatalny i godny pożałowania wypadek zdarzył się onegdaj w Hotelu Bristol. Przebywający u nas gościnnie joga, pan Hasena-Yhy-Sawa, uległ poważnemu zatruciu podczas uprawiania normalnych ćwiczeń jogów, polegających między innymi na systemie wdechów, które mają na celu pobieranie z atmosfery mistycznej substancji życiodajnej, zwanej praną. Jak się okazało, prana była nieświeża.

Fragment tekstu z nr. 829/1961, s. 6. Całość możesz przeczytać w naszym archiwum.

Czytaj również:

Przedostatnie, ostatnie Przedostatnie, ostatnie
i
„Śmierć Marii”, Albrecht Dürer, Cleveland Museum of Art, Rawpixel (domena publiczna)
Doznania

Przedostatnie, ostatnie

Z Archiwum „Przekroju”
Ewa Kossak

Tradycja przekazuje licznie przedśmiertne, ostatnie słowa wyrzeczone przez znane postacie tuż przed zgonem, które to zwroty – w wielu przypadkach – przytaczane są w codziennym języku niemal przysłowiowo.

Niemała liczba tych ostatnich słów nie jest potwierdzona źródłami historycznymi; co do innych można mieć wątpliwości, czy rzeczywiście były one ostatnimi słowami, czy zostały właściwie zrozumiane, czy wreszcie – z różnych względów – nie zostały poprawione i upiększone w intencji stworzenia odpowiedniej legendy.

Czytaj dalej