Bohater o tysiącu twarzy Bohater o tysiącu twarzy
i
Patańdźali; kolaż „Przekroju”; źródło: Wikipedia.org (domena publiczna)
Wiedza i niewiedza

Bohater o tysiącu twarzy

Tomasz Wiśniewski
Czyta się 2 minuty

Dla jednych historyczny mędrzec, dla innych legenda, półboski nauczyciel i symbol duchowej dyscypliny Indii. Bez wątpienia Patańdźali znajduje się w gronie najbardziej zagadkowych, a zarazem wpływowych postaci w dziejach jogi.

Tradycja przypisuje mu autorstwo Jogasutr – fundamentalnego tekstu klasycznej jogi, który od tysiącleci pozostaje punktem odniesienia oraz inspiracją dla niemal wszystkich jej szkół. Do Jogasutr nieustannie odwoływali się nie tylko B.K.S. Iyengar w Świetle jogi i K. Pattabhi Jois w Joga Mala, lecz także autorzy dzieł bardziej ezoterycznych, jak choćby Satyananda Saraswati w Kundalini Tantra.

Filozofia zawarta w Jogasutrach odnosi się do stałych w kulturze indyjskiej wątków, takich jak reinkarnacja, karma czy idea wyzwolenia od świata. Te systemy inaczej niż w filozofii europejskiej, podporządkowanej raczej teorii oraz abstrakcji, stawiają sobie cele duchowe i soteriologiczne. Zdaniem Leona Cyborana, wybitnego indologa i tłumacza Patańdźalego na język polski, pod tym względem Jogasutry są esencjonalnym dziełem filozofii indyjskiej – skupiają się na doświadczeniu i praktycznej stronie, to podręcznik zbawienia czy też wyzwolenia duszy, świadomości.

To również najstarszy znany i najbardziej systematyczny traktat poświęcony samej jodze. Złożony jest z czterech części. Pierwsza omawia istotę oraz psychologię skupienia i medytacji, a także stanu samadhi; druga przedstawia metodę, drogę do osiągnięcia samadhi; trzecia zawiera opis nadnaturalnych mocy (siddhi), które pojawią się na ścieżce praktyki jogicznej; czwarta, znacznie krótsza od poprzednich, objaśnia, czym są wyzwolenie i absolutna wolność (część badaczy uważa ją za późniejszy dodatek).

Wbrew współczesnym wyobrażeniom o jodze Jogasutry zawierają właściwie tylko trzy zdania dotyczące ćwiczeń fizycznych. Według Patańdźalego asany to mają być „wygodne i stabilne pozycje”, które dzięki „rozluźnieniu napięcia” dają „połączenie

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Święty z Góry Płomienia Święty z Góry Płomienia
i
Ramana Mahariszi; żródło: Wikipedia (domena publiczna)
Wiedza i niewiedza

Święty z Góry Płomienia

Tomasz Wiśniewski

W autobiograficznej książce Ścieżkami jogów z 1934 r. Paul Brunton, angielski pisarz i poszukiwacz duchowy podróżujący po Indiach, opisuje fascynujący przykład moralnej wielkości.

Pewnego dnia grupa rozbójników napadła na pustelnię znanego w okolicy mędrca. Sądzili, że musiał otrzymywać dary od czczącej go lokalnej społeczności i że ukrył gdzieś pieniądze. Niczego jednak nie znaleźli. W gniewie dotkliwie pobili ascetę. Po całym incydencie, gdy opadły emocje, Ramana Mahariszi – bo o nim mowa – namówił napastników, żeby nie uciekali, tylko zostali u niego, odpoczęli i poczęstowali się jedzeniem. Potem pozwolił im odejść; surowo zakazał wszelkiego pościgu i karania sprawców napaści. Otrzymane ciosy nie zrobiły na nim wrażenia. Jego jedyną refleksją było współczucie wobec duchowej ignorancji tych ludzi.

Czytaj dalej