Dnie po dniach, czyli fenomen norweskiego lata Dnie po dniach, czyli fenomen norweskiego lata
i
fot. Marta Tomczyk Maryon
Ziemia

Dnie po dniach, czyli fenomen norweskiego lata

Marta Tomczyk–Maryon
Czyta się 8 minut

Białe noce (norw. lyse netter) i dzień polarny (norw. midnattssol) to zjawiska astronomiczne występujące na dużych szerokościach geograficznych, dokładnie powyżej 57° szerokości północnej lub południowej. Można je podziwiać głównie w Norwegii i w innych krajach skandynawskich wiosną i latem, zależnie od położenia geograficznego, w okresie od maja do lipca lub końca sierpnia.

Najbardziej zjawiskowym fenomenem jest dzień polarny, który polega na tym, że słońce nie zachodzi w ogóle. Mieszkańcy Tromsø lub Nordkapp przez około trzy miesiące mają niestający dzień. Z kolei na wysokości Oslo lub Bergen występują białe noce, które tym różnią się od dnia polarnego, że słońce zachodzi, ale trwa to krótko – między 23.00 a 3.00 – i przynosi „noc”, która nie przypomina prawdziwej nocy. Ponieważ słońce chowa się za horyzontem płytko, nie zapada ciemność i niebo – zależnie od pogody – jest białe lub jasnoszare.

Białe noce są magnesem przyciągającym turystów

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Rzeczpospolitek Rzeczpospolitek
i
J.J. Grandville – „Animal Kingdom: Natural History Cabinet (Règne animal…)” (domena publiczna)
Doznania

Rzeczpospolitek

Pegaz, gazu!
Marcin Orliński

W latach 30. XIX w. Adam Mickiewicz napisał wierszowaną bajkę Żaby i ich króle.

Ten moralno-polityczny utworek, nawiązujący do bajki Ezopa, opowiada o żabach, które są znudzone spokojnymi czasami i proszą Jowisza, by zesłał im władcę. Dostają „małego jak Łokietek Kija Kijowicza”, ale nie są zadowolone z jego słabych rządów. Jowisz zsyła więc węża, który szybko daje im się we znaki. Gdy te bezogonowe płazy znowu wyrażają niezadowolenie, Jowisz ma dość i stwierdza, że nie będzie się więcej mieszał w ich życie. Spróbujmy zrobić gatunek z pierwszych dwóch wersów tego utworu (Rzeczpospolita żabska wodami i lądem / Szerzyła się od wieku, a stała nierządem) i zastanówmy się, jak mogą wyglądać kraje innych zwierząt. Forma: dwa wersy, po trzynaście zgłosek na wers.

Czytaj dalej