Królowie
i
ilustracja: Joanna Grochocka
Wiedza i niewiedza

Królowie

Tomasz Wiśniewski
Czyta się 3 minuty

Mit wszechwładnego króla – potężnego dyktatora będącego poza prawem i mogącego sobie pozwolić na każdą zachciankę – został w naszych czasach mocno osłabiony poprzez ukazywanie kulis życia dworu brytyjskiego: głównie przez produkcje filmowe ujawniające samotność członków rodziny królewskiej i opresje wypływające z ograniczeń prawnych, sztywnej tradycji oraz protokołu.

Warto jednak pamiętać, że antropologowie nie myślą o królach jako o wszechwładnych dyktatorach już od dawna. Materiał etnologiczny, a także interpretacja źródeł starożytnych ukazują niemal zupełnie odmienny obraz „władcy”.

Zazwyczaj król (sporadycznie królowa) stał nie tylko na straży

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Jak wypracować umiejętność kontemplacji śmierci?
i
ilustracja: Joanna Grochocka
Pogoda ducha

Jak wypracować umiejętność kontemplacji śmierci?

Tomasz Wiśniewski

Nie ulega wątpliwości, że stronimy od trupów, jak i wszelkich obrazów cielesnego rozkładu. Jest to uzasadnione nie tylko przez nieprzyjemne wrażenia zmysłowe, ale również przez naszą kulturę, która na rozliczne sposoby wzmacnia w nas strach, wstręt i obrzydzenie przed takimi spotkaniami, klasyfikując je jako „nieczyste” i jako przedmiot tabu.

Historia religii zna jednak przypadki przekraczania tych granic. Najstarsze pisma buddyjskie wymieniają dwa główne kierunki praktyk mających pomóc w rozwoju duchowym mnichów i mniszek. Pierwszą z nich jest świadomość oddechu – temat ten nie potrzebuje dłuższego objaśnienia, bo w dzisiejszych czasach zyskał sporą popularność. Drugą (będącą poniekąd rozwinięciem pierwszej) jest pewne specyficzne wypracowywanie świadomości ciała. Brzmi to również znajomo, ale nic bardziej mylnego.

Czytaj dalej