Kronenberg, czyli „biały bankier”
i
ilustracja: Cyryl Lechowicz
Wiedza i niewiedza

Kronenberg, czyli „biały bankier”

Adam Węgłowski
Czyta się 4 minuty

Leopoldów Kronenbergów było dwóch – jak wcześniej Tepperów. Ojciec, Leopold Stanisław (1812–1878), założył imperium. Syn, Leopold Julian (1849–1937), starał się utrzymać tego kolosa przy życiu. Obaj byli finansistami i przedsiębiorcami. Z pochodzenia Żydami, z wyznania protestantami, a z odruchu serca patriotami zaangażowanymi w sprawy polskie.

Wszechstronnie wykształcony Leopold Stanisław dorobił się w Kongresówce w branży tytoniowej. Carska administracja oddała mu w dzierżawę monopol tytoniowy nad Wisłą. Odwdzięczył się… wspierając powstanie styczniowe! Po prawdzie jednak nie był za jego wybuchem, nie miał bowiem w sobie nic z radykała. W sprawach polityki nie poddawał się porywom ducha, był ostrożny i sceptyczny. „Niestety u nas każdy jest wielkim człowiekiem, ale jak przychodzi co zrobić, to nikogo nie znajdziesz. Każdy jest tylko albo ministrem, albo jenerałem”

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Tepper: wierzyciel króla Stasia
i
ilustracja: Cyryl Lechowicz
Wiedza i niewiedza

Tepper: wierzyciel króla Stasia

Adam Węgłowski

„Kiedy nie ma siana, zadzwoń po… Teppera!” – mógłby sparafrazować król Staś współczesną reklamę pożyczek. Polski władca bardzo chętnie korzystał z zastrzyków finansowych oferowanych przez warszawskich bankierów z tej rodziny. Najpierw wspomagał go senior rodu Piotr Tepper (1702–1790), potem jego syn Piotr Karol Fergusson-Tepper (1713–1794). Jeśli spojrzymy na daty urodzin obu panów, okaże się, że ojciec w chwili narodzin syna był ledwie 11-latkiem! Lecz nic w tym podejrzanego: Piotr senior w 1766 r. po prostu usynowił Piotra juniora, który był jego siostrzeńcem. Biznes prowadzili wspólnie.

Od syna kuśnierza do milionera

Tepper starszy był synem handlarza futrami z Poznania, który wyemigrował do Wielkopolski z Brandenburgii. To u ojca uczył się fachu, po czym przeniósł się do Warszawy, gdzie został buchalterem. Wszedł w kilka zyskownych spółek. Wykorzystywał też znajomości żony, pochodzącej z kupieckiej rodziny z Wrocławia. Wzbogacił się w czasach saskich na sprowadzaniu polskim magnatom luksusowych towarów z Zachodu. Podatki były bowiem w Rzeczypospolitej wyjątkowo niskie (nawet 30-krotnie mniejsze niż w Anglii!). W gmachu przy ul. Miodowej w Warszawie otworzył dom towarowy. Jak pisze dr Wojciech Rogowski, ekonomista z NBP (w eseju Falenty Tepperów – z dziejów swobodnej bankowości w Polsce), w tym magazynie „kupić można było praktycznie wszystko – od angielskich powozów, artykułów do urządzania domów aż po papier listowy, szpilki czy luksusową żywność, np. angielskie piwo”.

Czytaj dalej