Krótka historia czarownic
i
Francisco Goya, „Kuchnia czarownic”, 1797–1798, kolekcja Alberta J. Paniego w Meksyku; zdjęcie: domena publiczna
Wiedza i niewiedza

Krótka historia czarownic

Tomasz Wiśniewski
Czyta się 14 minut

Uroki, zaklęcia, czarna magia. Od XV w. tropieniem konszachtów z diabłem, a przede wszystkim eliminacją zła zajmowała się inkwizycja. W Polsce ostatnia egzekucja miała miejsce w 1775 r.

Zgodnie z popularnym systemem periodyzacji i opisu historii po wielu stuleciach mrocznego średniowiecza, z nadejściem włoskiego renesansu rozpoczyna się w dziejach Zachodu nowa epoka, której wyrazem są racjonalizm, kultura świecka, odkrycia naukowe itd. To pogląd właściwie fałszywy, zasadny w jakimś stopniu jedynie w odniesieniu do intelektualnych elit. W skali społecznej pod wieloma względami nastały stulecia ciemniejsze i mroczniejsze – wypełnione fanatyzmem, przemocą i płonącymi stosami. Z tego punktu widzenia pomiędzy XV a XVIII w. „rozum” nie odgrywał poważniejszej roli niż w innych epokach – dużo większe znaczenie miał gwałtowny rozwój chrześcijańskiej demonologii.

Średniowiecze nie było szczególnie wrogo nastawione do „diabelskiego czarostwa”. Istniała raczej tendencja do pobłażliwego traktowania pozostałości po „pogańskich” wierzeniach. Dobrze ilustrują to słowa papieża Leona VII z listu do niemieckiego arcy­biskupa: jeśli pojawia się podejrzenie, że ktoś nawiązał pakt z diabłem, należy zostawić go przy życiu, aby „mógł czynić pokutę”. Grzegorz VII krytykował prześladowanie kobiet pod pretekstem rzekomego sprowadzania przez nie burz i zarazy.

Diagnostyka źródeł zła

Pojawienie się ruchów waldensów i albigensów w XII w. pogłębia problem herezji. Zgodnie z treścią bulli papieskich z lat 1232 i 1233 sekty te tworzyły tajne stowarzyszenia, które oddawały się tak bulwersującym zajęciom, jak całowanie w zadek ropuchy czy czarnego kota albo czczenie chudego, „zimnego jak lód” mężczyzny (czyli diabła) – stąd już niedaleko do tego, jak wyobrażano sobie sabat.

Konflikt z sektami (czy też raczej ich prześladowanie) doprowadził do powstania inkwizycji oraz ideologicznych ram, które umożliwiły skrupulatne ściganie wszelkich odstępstw od przyjętych przez Kościół dogmatów i praktyk religijnych. Kilka intryg w środowiskach ważnych dworów europejskich, w których padły podejrzenia o stosowanie czarów w celach politycznych, przyczyniło się w 1326 r. do powstania bulli papieskiej Super illius specula, która jednoznacznie potępił

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Jak latały czarownice?
i
ilustracja z archiwum, nr 2392 /1991 r.
Wiedza i niewiedza

Jak latały czarownice?

Brian P. Levack

Zgodnie z tradycją, zakorzenioną w kulturze niemieckiej i rozpowszechnioną w Europie, w nocy z 30 kwietnia na 1 maja — tzw. nocy Walpurgii, o której pisał J. W. Goethe w Fauście — na szczyt Brocken w górach Harzu zlatywały się na sabat czarownice, by oddawać się hulankom i orgiom z szatanem.

Nie była to jednak wyłącznie kwestia przesądów i legend, o czym pisze Brian P. Levack w swoim eseju Polowanie na czarownice w Europie wczesnośredniowiecznej. Prowadził on na Uniwersytecie Teksańskim w Austin przez 10 lat wykłady na temat dziejów czarów. W swojej książce zajął się wielkim prześladowaniem czarownic w Europie w latach 1450—1750, kiedy to ponad 10 tys. osób — od Szkocji po Siedmiogród i od Hiszpanii po Finlandię — stanęło przed kościelnymi i świeckimi sądami za rzekome uprawianie magii oraz uleganie piekielnym siłom. Przedstawiamy fragmenty książki prof. Levacka, (…) w przekładzie Edwarda Rutkowskiego.

Czytaj dalej