Pies ze schroniska
i
ilustracja: Igor Kubik
Marzenia o lepszym świecie

Pies ze schroniska

Aleksandra Galewska
Czyta się 2 minuty

Schroniska dla psów są zdecydowanie przepełnione. Co jakiś czas ktoś z grona celebrytów angażuje się w akcję promującą adopcję bezpańskich psów. Wzruszająca muzyczka, obraz brudnych i cierpiących zwierząt, zbliżenie na smutne psie oczęta za kratami, skulony w kącie kundelek. Ktoś uronił łzę? Zapłakał nad losem porzuconego? A może sięgnął po Facebooka, żeby udostępnić fotkę bezpańskiego psa? Żarty na bok. Chciałabym zasygnalizować problem, o którym w tych poruszających spotach się nie mówi. Bo jak by to wyglądało.

Wyobraź sobie: adoptowany pies podchodzi do ściany, wącha ją dokładnie, jego prawa tylna noga majestatycznie unosi się nad ziemię, chwila oczekiwania i… psia fontanna podlewa ścianę nośną nowego domostwa.

Z psem ze schroniska jest trochę jak z grą w totka. Opiekun

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Psy i dzieci
Edukacja

Psy i dzieci

Aleksandra Galewska

Żeby móc na poważnie rozważyć motywy agresywnego zachowania psa wobec dziecka, trzeba uświadomić sobie dwie sprawy. Pierwsza – pies ma emocje, odczucia i wrażenia. Nie jest maszyną do łapania piłek ani zabawką do rozweselania otoczenia. To bardzo złożony organizm, którego nie da się zaprogramować, by po wciśnięciu „enter” móc oczekiwać bezwzględnego wykonywania poleceń.

Drugą istotną kwestią jest nasze zobowiązanie wobec psa. To my wzięliśmy go do domu, sam się nie wprosił – jesteśmy więc zobowiązani do tego, żeby zapoznać się z listą jego potrzeb i jego językiem komunikacji. Bez zrozumienia tych dwóch kwestii właściciel nie będzie w stanie rozwiązać konfliktu na linii pies–dziecko, bo według tego drugiego nieprzyjemne sytuacje to ZAWSZE wina psa.

Czytaj dalej