Pora pytań
i
rysunek: Marek Raczkowski
Marzenia o lepszym świecie

Pora pytań

Adam Aduszkiewicz
Czyta się 8 minut

W połowie doczesnej wędrówki zaczynamy odczuwać ciężar nie tylko własnego życia, lecz także tego, którego nie przeżyliśmy. Dojrzałość przychodzi, gdy przestajemy zaprzeczać własnej skończoności.

Jest słoneczny czerwcowy dzień, siedzę w pokoju na piętrze. Zza okna dobiega ptasi jazgot. Wszystkie szpaki z okolicy zleciały się, żeby jeść czereśnie z drzewa, które rośnie tuż przy domu. Niewiele było czasu, żeby nacieszyć się widokiem (i smakiem) pięknych owoców. Dojrzała czereśnia to czereśnia, której czas dobiegł końca. Nie będzie już ani większa, ani piękniejsza: jest spełniona i doskonała. Nie można już niczego dodać. Nic się już więcej nie wydarzy.

Zmierzch w południe

A ludzie? Z ludźmi jest zupełnie inaczej. Gdy wydaje się, że osiągają szczyt życiowych możliwości, gdzieś między 40. a 50. rokiem życia, nie wspominają o spełnieniu, lecz zaczynają napomykać o kryzysie wieku średniego. Carl Gustav Jung w swoim niewielkim eseju pt. Przełom życia porównuje koleje ludzkiego losu do biegu słońca w ciągu dnia. Najpierw wznosi się ono w górę. Dla człowieka to okres zakorzeniania się w świecie, budowania pozycji, określania swojego znaczenia. Najważniejsze zadanie polega na wspinaniu się coraz wyżej. Nie jest to proste, nie każdy ma dość siły i odwagi. Niektórzy pozostają w blokach startowych przerażeni, sfrustrowani i nieszczęśliwi. Inni ruszają w życie, uczą się, pracują,

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Pełne serce
i
ilustracja: Mieczysław Wasilewski
Pogoda ducha

Pełne serce

Wrażliwość, bezradność i odwaga według Brené Brown
Sylwia Niemczyk

A gdyby tak zebrać się na odwagę i dopuścić do siebie własne uczucia? Badaczka Brené Brown poddaje nam tę ewentualność pod rozwagę.

Nasza wrażliwość może prowadzić do rozdzierającego bólu, utrudniać życie i wymaga ogromnego wysiłku. A jednak – jak twierdzi Brené Brown, profesorka nauk społecznych na Uniwersytecie w Houston – otwarcie się na własne emocje i uznanie swojej wrażliwości to najlepsza rzecz, jaką możemy dla siebie zrobić.

Czytaj dalej