W imieniu zielonego dzięcioła
i
Obrońcy Puszczy Białowieskiej odpoczywają pod harvesterem/ fot. Jacek Kusz
Ziemia

W imieniu zielonego dzięcioła

Michał Książek
Czyta się 15 minut

W imieniu dzięcioła zielonego. W imieniu dudka, muchołówki szarej i sowy uszatej. Latolistka cytrynka, trzmiela gajowego i karlika malutkiego:

idę do gminy zawiadomić o wycięciu dwóch olch i trzech wierzb. Pan Siekiera nie należy do uprzejmych: czasem trzeba czekać, aż wypali papierosa na schodach. Ostatnio powątpiewał w prawo obywatela do informacji publicznej. Potrafi ścichapęk przejść na „ty”, by nagle wrócić do oficjalnej formy. Zaraz potem mięknie i narzeka na trudny los. Funkcjonariusz publiczny, od kilku lat na stanowisku referenta w wydziale ochrony środowiska. 

W żołądku ścisk. W pokoju nikotyna. Chętnie dałbym nogę, ale w imieniu dzięcioła zielonego, dudka, muchołówki i uszatki: czy na wycinkę tych pięciu drzew ktoś składał wniosek, czy zostały skradzione? Może tak, może nie, co pan myśli, że ja wiem, co tam się w polu

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Lesistość polska
i
ilustracja: Karyna Piwowarska
Ziemia

Lesistość polska

Rekolektyw

Szukaliśmy po kraju historii drzew, które zostały ostatnio ścięte, i tych, które ocalały, choć zapadł na nie wyrok. Znaleźliśmy historie ludzi.

WNUCZKA

Agnieszka Wójcińska

„Pani Haniu, dlaczego jedną z bohaterek swojej opowieści uczyniła pani mirabelkę z dawnych Nalewek?”

Czytaj dalej