Zabić bestię w człowieku
i
ilustracja: Bohdan Butenko
Wiedza i niewiedza

Zabić bestię w człowieku

Michel Onfray

Przez całe wieki stawialiśmy zwierzęta przed trybunałami: wytaczaliśmy procesy krowom, klaczom i chrząszczom, urządzaliśmy publiczne egzekucje świń i ekskomuniki pijawek. Francuski filozof uważa, że tak naprawdę chcieliśmy zniszczyć coś w sobie.

Procesy przeciwko zwierzętom to znak, że myślenie magiczne długo pętało ludzką inteligencję. Pierwszy taki proces miał miejsce w 1120 r. w Laonie we Francji, dotyczył nornic i gąsienic. Ostatni odbył się w 1846 r. w Pleternicy w Slawonii przeciwko świni. Wiele zwierząt wzywano przed sąd, ich sprawa była badana, miały obronę, były sądzone, skazywane, jedne na ekskomunikę, na powieszenie lub też wypędzenie, inne uwalniane, rehabilitowane i uniewinniane. Egzekucja niektórych świń odbywała się za pomocą kuszy, inne wieszano, tłuczono na śmierć, ćwiartowano i rzucano psom. Jeszcze inne chowano żywcem, czasami nawet torturowano – kwiczenie oznaczało przyznanie się do winy. Wszystko to nie wzbudzało zastrzeżeń ze strony władzy religijnej. Nic dziwnego, skoro brała ona czynny udział w przykładaniu ludzkiej miary sprawiedliwości do zbrodni zwierząt.

Reedukacja papugi rojalistki

Procesy wytaczane zwierzętom w ciągu tych ośmiu wieków objęły wiele krajów Europy: węgorze w Genewie (Szwajcaria) w 1221 r., szarańcza i robaki w Tyrolu (Austria) w 1338 r., znów szarańcza w Lombardii (Włochy) w 1541 r.,­­ ­świnia we Frankfurcie (Niemcy) w 1572 r., ­pies w Szko­cji w 1500 r., koń w Portugalii w 1550r., szczury w Hiszpanii w tym samym czasie, klacz w Wünschelburgu (Śląsk, dziś Radków) w 1676 r., kozioł na Syberii (Rosja) w XVII w., robactwo w Danii w 1711 r.; pies w Chichesterze (Anglia) w 1771 r., świnia w Pleternicy (Slawonia) w roku 1846… Poza Europą, ale na chrześcijańskiej ziemi, odbyły się również procesy przeciw krowie, dwóm jałówkom, trzem baranom i dwóm lochom w 1662 r. w New Haven (Connecticut), przeciwko turkawkom w Kanadzie pod koniec XVII w.,­ o czym szczegółowo doniósł nam podróżnik etnolog La Hontan, przeciwko termitom w Brazylii w 1713 r. i w Peru pod koniec XVIII w.

Podczas rewolucji francuskiej, w kwietniu 1794 r. – dowód na to, że judeochrześcijańska episteme pracowała na pełnych obrotach – pewna papuga również została skazana przez trybunał w Arras, mieście Robespierre’a, ponieważ krzyczała „Niech żyje król!”. Właściciel ptaka, siedemdziesięciopięcioletni starszy pan, arystokrata,

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Porządny człowiek
i
Constant Troyon, „Biegnące psy”; źródło: domena publiczna
Doznania

Porządny człowiek

Michaił Bułhakow

Kiedy ktoś karmi krwistym rostbefem, już samo to dobrze o nim świadczy. A na tym nie koniec. Bo czy mógłby istnieć lepszy opiekun niż ten, który bierze na smycz?

Na talerzach z czarną, szeroką obwódką, malowanych w rajskie kwiaty, leżały cieniutko pokrajane plasterki łososia i marynowane węgorze. Na grubej desce kawałek sera z łezką, a w srebrnej fasce – obłożony śniegiem – kawior. Między talerzami kilka smukłych kieliszeczków i trzy kryształowe karafki z różnokolorowymi wódkami. Wszystkie te rzeczy umieszczone były na maleńkim marmurowym stoliczku, sympatycznie połączonym z ogromnym rzeźbionym dębowym bufetem, wyrzucającym z siebie pęczki srebrzystego i szklistego światła. Pośrodku pokoju stał ciężki jak grobowiec zasłany białym obrusem stół, na nim dwa nakrycia, serwetki zwinięte na podobieństwo papieskich tiar i trzy ciemne butelki.

Czytaj dalej