Taktyka spalonej ziemi
i
zdjęcie: Rawpixel (domena publiczna)
Świat + Ludzie, Ziemia

Taktyka spalonej ziemi

Łukasz Nowacki
Czyta się 7 minut

Rdzenne ludy zamieszkujące dorzecze Amazonki przez tysiące lat mieszały biowęgiel z glebą, wytwarzając wyjątkowo żyzne grunty – terra preta. Sprytne połączenie węgla i ziemi to przepis na obfite plony również w naszej szerokości geograficznej.

Spójrzmy pod ściółkę. W lesie mieszanym gleba ma specyficzny kolor. Jest niemal tak czarna jak węgiel, a jej zniewalający zapach kojarzy się z życiem, regeneracją, odbudową i obfitością. Kolor oznacza zasobną w materię organiczną ziemię, która odżywia bogaty ekosystem zdolny do magazynowania wody, pochłaniania dwutlenku węgla, wytwarzania tlenu i pożywienia dla wielu gatunków, dający schronienie miliardom istot żywych. Ta czerń to również nadzieja na przyszłość. Szansa na zrewolucjonizowanie nie tylko rolnictwa, lecz także sektora energetycznego i włączenie go w nurt gospodarki obiegu zamkniętego. Poza tym czarna gleba to rozwiązanie najbardziej palących problemów naszej cywilizacji związanych z wytwarzaniem pełnowartościowej, ekologicznej żywności, bez konieczności degradowania kolejnych połaci dziewiczych lasów deszczowych. Specyficzna gleba może nawet stać się narzędziem, które pozwoli spowolnić globalne zmiany klimatyczne.

W drodze do Eldorado

Badania archeologiczne prowadzon

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Czarno to widzę
i
Retrospektywna wystawa Anisha Kapoora w weneckim Palazzo Manfrin, 2022 r.; zdjęcie: Roberto Serra – Iguana Press/Getty Images
Doznania, Sztuka + Opowieści

Czarno to widzę

Karol Sienkiewicz

Dla impresjonistów czerń była czarną owcą, ale patrząc na całą historię malarstwa, należy ją raczej uznać za czarnego konia. Nawet jeśli naprawdę to nie jest kolor, a tylko jego brak.

To, że świat sztuki ubiera się na czarno, od dawna jest przedmiotem środowiskowych żartów. Wernisaże, zwłaszcza te bardziej eleganckie, są zdominowane przez czerń. Kolor ten – poza smutkiem czy żałobą – może oznaczać siłę, władzę, elegancję, wyrafinowanie. Zawsze jest w modzie. Ale niektórzy widzą w tym rodzaj modowego lenistwa, no bo jak ktoś zajmujący się sztuką może nie doceniać innych kolorów? Sprawa z czernią nie jest tak prosta, jak się wydaje.

Czytaj dalej