Doznania

Domy o przeciekających dachach

Zygmunt Borawski
Czyta się 2 minuty

Po największym amerykańskim architekcie pierwszej połowy XX w. Franku Lloydzie Wrighcie można było spodziewać się trzech rzeczy – wielkiego ego, pięknych

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Doznania

Dom sprzeczności

Zygmunt Borawski

Styl Villi De Bondt – ani do podrobienia, ani do nazwania. Elewacją nawiązuje do nurtu ekspresjonistycznego szkoły amsterdamskiej. Relacją brył bliżej jej do ruchu De Stijl i kubizmu w wykonaniu Willema Marinusa Dudoka. Do tego ogrodzenie w stylu secesji wiedeńskiej, a na głównej wieży maszty, odnoszące się do stylu marynistycznego. 

Na fasadzie widzimy jeden materiał. Brunatną cegłę. Położoną z wprawą i swadą. „Dzisiaj już takich majstrów nie ma – mówi właściciel Wim Vadeckerhove. – O, tutaj to zauważysz! – dodaje po chwili, oprowadzając mnie po posiadłości. – To powojenna dobudówka. Ten sam sposób kładzenia cegły, ale jakość roboty już inna”. 

Czytaj dalej