Frirajdek Frirajdek
i
Johann Bayer, „Pegasus” (domena publiczna)
Doznania

Frirajdek

Pegaz, gazu!
Marcin Orliński
Czyta się 2 minuty

W tej odsłonie rubryki Pegaz, gazu! biorę na warsztat sporty zimowe.

Jakie reguły rządzą nowym gatunkiem? Jeśli mamy już się ślizgać lub szusować, róbmy

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Jakubęcwał Jakubęcwał
i
Okładka magazynu „Hototogisu”, 1904 r. (domena publiczna); kolaż „Przekroju”
Doznania

Jakubęcwał

Marcin Orliński

Konstruktywna krytyka jest na wagę złota, ale zdarza się, że ktoś ocenia naszą pracę czy zachowanie zupełnie nieadekwatnie, trafiając jak kulą w płot. Tak było chyba w przypadku niejakiego Jakuba, który zarzucił Janowi Kochanowskiemu, że jego utwory są za krótkie.

Oto jak poeta z Czarnolasu odpowiedział: „Że krótkie fraszki czynię, to, Jakubie, winisz? / Krótsze twoje nierówno, bo ich ty nie czynisz” (Do Jakuba). Trzeba przyznać, że celna riposta – pod tą lipą nie ma lipy. Forma nowego gatunku literackiego niech będzie więc następująca: dwa wersy i trzynaście sylab na wers. Cwałuj, jakubęcwale!

Czytaj dalej