Indygo
i
zdjęcie: Agê Barros; źródło: Unsplash
Doznania, Sztuka + Opowieści

Indygo

Rafał Rutkowski
Czyta się 1 minutę

Coraz częściej ludzie mają trzecie oko
w dłoni grzebią w nim kciukiem

niby nie jest a jednak jest ono częścią
organizmu trzecie oczy z przeszłości

nie miały w sobie tylu informacji
o kulturze najnowszych modach

a jednak też uchodziły za środek
masowego przekazu choć ten przekaz

był tajemnicą mnichów teraz nie ma
tajemnicy trzymamy ją w ręku

niektórzy mają popękane trzecie
oczy rzadko naprawiają bo kosztuje to

ze trzysta złotych

 


Komentarz autora

Kiedyś każdy mężczyzna miał ze sobą lusterko oraz grzebień, dzisiaj zamiast lusterka jest telefon komórkowy. Niektórzy mają te lusterka popękane, a niektórzy nie. Można powiedzieć, że jesteśmy dziećmi tych telefonów, tak jak niegdyś byliśmy dziećmi indygo. Mam w swoim repertuarze wiersze zgoła cięższe w znaczeniu, ale ten jest z drugiej strony, jest to wiersz będący próbą spojrzenia oczami Mirona Białoszewskiego.

 

Czytaj również:

pogrzeb
i
ilustracja: Joanna Łańcucka
Doznania, Sztuka + Opowieści

pogrzeb

Ida Dzik

nie obrócisz się w proch
nie całkiem
postawimy na straży gwardię
zbrojonych róż pancernych trumn
w ostatnią drogę podwodna łódź
w ostatnią drogę skafander

siostro muchówko bracie chrząszczu
glebo matulo ojcze deszczu
powróci do was wasze dziecko
razem z plastikiem sztucznych wieńców

Czytaj dalej